wtorek, 1 stycznia 2013

Zniżki i zwyżki a ubezpieczenie komunikacyjne

Zniżki i zwyżki a ubezpieczenie komunikacyjne

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Udziały w firmie ubezpieczeniowej można zaliczyć do interesu życia. Obowiązkowe ubezpieczenie samochodu sprawia, że jest to stale odnawiający się worek z pieniędzmi.

Właśnie dlatego ceny ubezpieczeń są tak wysokie. Czasem mogą być trochę wyższe, czasem trochę niższe...Od czego to zależy?

Pewnie nie zdziwi Was odpowiedź, jeśli odpowiemy, że...to zależy. Od wielu czynników, na które w mniejszym lub większym stopniu mamy wpływ. Właśnie dlatego kierowcom sen z powiek spędzają zwyżki OC, za to bardzo chętnie przygarniają zniżki. Za co przysługują jedne, a kiedy będziemy musieli brać pod uwagę drugie?

Zniżki ubezpieczeniowe

Zacznijmy od tej bardziej przyjemnej części. Ubezpieczyciele przewidzieli system nagradzania nas, za spełnianie różnych kryteriów. W ten sposób starają się oni nas, ale też siebie wyróżnić na tle innych. Za co więc je otrzymamy?

Za bezszkodową jazdę. Jak wiadomo, jeśli doprowadzimy do wypadku, ubezpieczyciel będzie zmuszony pokryć koszty naprawy pojazdu, które często przekraczają wysokość rocznej składki ubezpieczenia. Innymi słowy, będą musieli wyłożyć pieniądze za naszą bezmyślność lub nieostrożność. Jeśli przez rok będziemy jeździli bez szkody, w następnym roku za polisę zapłacimy 10% mniej.

W pakiecie taniej. Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, jeśli jednak zdecydujemy się na dodatkowe ubezpieczenie AC albo też inne warianty, możemy liczyć, że któreś z ubezpieczeń będzie tańsze.

Nowy samochód. Według ubezpieczycieli, nowy samochód oznacza, że istnieje mniejsze prawdopodobieństwo spowodowania wypadku. Nie jest to oczywiście regułą, jednak za młody samochód otrzymamy od 5 do 10% zniżki.

Ubezpieczyciele nagradzają również za wiek. Kierowcy powyżej 25. roku życia mogą spodziewać się zniżki za ubezpieczenie.

Staż posiadania prawa jazdy. To wydaje się być oczywiste – im dłużej jeździmy, tym większe mamy doświadczenie, a tym samym jest mniejsze ryzyko, że spowodujemy wypadek.

Zwyżki ubezpieczeniowe

Żeby jednak nie było za różowo, ubezpieczyciele czasem będą nas karać. W jakich sytuacjach?

Jeśli w ciągu ostatniego roku spowodowaliśmy wypadek. To akurat rozsądny argument, w kolejnym roku będziemy bardziej uważni.

Stary samochód. Jeśli jeździmy rozklekotanym, wiekowym pojazdem, w oczach ubezpieczyciela stwarzamy zagrożenie na drodze. Tak, jak wcześniej napisaliśmy nie jest to regułą. Wypadek można spowodować każdym pojazdem.

Krótki staż posiadania prawo jazdy. Mniej doświadczeni kierowcy, czyli tacy, którzy mają prawo jazdy mniej, niż trzy lata otrzymają 10% więcej do zapłaty za swoją polisę.

Duża pojemność silnika. Właściciele dużych aut mają gorzej. Pojemność powyżej 2 litrów sprawia, że wysokość składki zwiększa się nawet dwukrotnie, w stosunku do auta z pojemnością np. 1,2.

Ilość zwyżek, ale i zniżek zachęca do szukania wśród różnych ofert. Gra jest warta świeczki – można sporo zaoszczędzić.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sprawca kolizji bez OC

Sprawca kolizji bez OC

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Zima jest porą roku, w której znacznie częściej dochodzi do wypadków i kolizji na drogach. Jest to spowodowane głównie niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze i ułańską fantazją niektórych kierowców.

Co zrobić, gdy kolizja dotknie nas w najmniej spodziewanym momencie?

Albo gdy okaże się, że jej sprawca nie posiada ważnego ubezpieczenia OC? Jeśli okaże się, że sprawca zdarzenia nie chce nam pokazać polisy OC albo próbuje podawać zmyślone dane, mamy podstawy, żeby sądzić, że nie posiada ona ważnego ubezpieczenia OC albo nie ma go wcale. Wtedy też powinniśmy wezwać policję, która potwierdzi brak ważnego ubezpieczenia, dzięki czemu łatwiej otrzymamy odszkodowanie. Kierowcy bywają różni, czasem zdarza się i tak, że uciekają z miejsca wypadku. Jeśli zdążymy zapamiętać numery rejestracyjne pojazdu, to po nich policja również namierzy sprawcę, a my w odpowiednim miejscu będziemy mogli ubiegać się o odszkodowanie.

Sposoby są dwa. Możemy zgłosić się do którejś z firm ubezpieczeniowych, które mają obowiązek przyjąć każde zgłoszenie. Oprócz tego, w ich gestii leży przeprowadzenie postępowania, które wykaże, jakiej wysokości odszkodowanie przysługuje poszkodowanemu. Wszelkie niezbędne dokumenty ubezpieczyciel powinien przesłać do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Do 30 dni od wpłynięcia wniosku o odszkodowanie, klient powinien otrzymać pieniądze. Następnie Fundusz Gwarancyjny będzie dochodził u sprawcy o zwrócenie środków.

Drugim sposobem jest zgłoszenie się bezpośrednio do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który wypłaci nam odszkodowanie, w ciągu wymienionych wcześniej 30 dni. W przypadku, gdy sprawcy nie uda się ustalić, Fundusz wypłaci odszkodowanie w ciągu 14 dni. Potem już nic nas nie interesuje – Fundusz na własną rękę musi sobie poradzić z odzyskaniem pieniędzy, które „wyłożył”.

Kolizja drogowa wiąże się zwykle z dużym stresem i nie zawsze myślimy racjonalnie. Pamiętajmy jednak, że prawo jest po naszej stronie. Jeśli więc dojdzie do kolizji i trudno będzie ustalić, kto jest winien albo jaka jest tożsamość sprawcy najlepiej wezwać policję, która zrobi to za nas. Dobrze, jeśli dodatkowo znajdzie się jakiś świadek, który potwierdzi., kto do wypadku doprowadził.

Jazda bez ważnego ubezpieczenia się nie opłaca. Choćby to miało być tanie OC, trzeba je mieć. W razie jego braku i kolizji jesteśmy zmuszeni do pokrycia kosztów naprawy samochodu, a w przypadku obrażeń u pasażerów, również kosztów leczenia. Gra nie jest więc warta świeczki.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zniżki i zwyżki podczas ubezpieczenia samochodu

Zniżki i zwyżki podczas ubezpieczenia samochodu

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Ubezpieczenie OC samochodu jest ubezpieczeniem obowiązkowym, jesteśmy zobligowani do płacenia go, dlatego najlepiej zrobić wszystko, aby opłaty te maksymalnie zminimalizować.

I właśnie dlatego, w dzisiejszym artykule wyjaśnimy, za co można uzyskać wiele zniżek i za co można dostać w bonusie wysokie zwyżki. Zacznijmy jednak od tej przyjemniejszej kwestii.

Za co nalicza się zniżki na ubezpieczenie OC?

1. Za wiek wyższy niż 25 lat. Nieważne, ile lat masz prawo jazdy, ważne, że ukończyłeś 25 lat. Niektórzy uważają ten przepis za niesprawiedliwy, gdyż bez względu na to, czy w wieku 25 lat ma się prawo jazdy siedem lat czy rok, zniżki przed tym okresem nie naliczają się. Warto to jednak sprecyzować. Tu nie chodzi o staż kierowcy, ale o jego młody wiek, podczas którego często popisuje się brawurową jazdą, która już bezpieczna nie jest.

2. Za nie powodowanie wypadków i kolizji. To dość oczywiste, jeśli jeździsz bezbłędnie, towarzystwa ubezpieczeniowe wrzucają Cię do worka „obniżona grupa ryzyka” - dzięki temu możesz liczyć na 60% zniżki.

3. Za pakiet ubezpieczeń. Jeśli poza OC, bierzesz też AC i więcej, zostawiasz w TU więcej pieniędzy, dzięki czemu nagradzają się nawet 20 procentową zniżką.

4. Jeśli jesteś kobietą. Powszechnie uważa się, że kobiety nie mają we krwi popisywania się i jeżdżą znacznie bezpieczniej, dlatego honoruje się je dziesięcioprocentową zniżką na ubezpieczenie OC.

5. Jeśli masz nowy samochód. Jeśli Twój samochód dopiero co wyjechał z salonu, możesz liczyć na nawet 10% zniżki na ubezpieczenie. Nowy samochód=bezpieczniejszy samochód.

6. Za zapłacenie całej kwoty naraz. Mimo iż ubezpieczalnie umożliwiają płatność za ubezpieczenie w ratach,w praktyce bardziej opłaca się zapłacić całość od razu – można wtedy otrzymać 10% zniżki.

Za co nalicza się zwyżki na ubezpieczenie OC?

1. Częste szkody, kolizje wypadki. Nie ma się co dziwić. Im bardziej niebezpiecznie jeździsz, tym więcej za to zapłacisz. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie są głupie. Częste szkody mogą Cię kosztować nawet 250% wartości ubezpieczenia!

2. Przewożenie większej ilości osób. Jeśli Twój samochód mieści więcej, niż 8 osób, możesz liczyć się z tym, że za ubezpieczenie będziesz mógł zapłacić nawet 200% jego wartości.

3. Za stary samochód. Auto, które ma więcej, niż 10 lat, jest samochodem coraz bardziej niebezpiecznym i niepewnym. Dlatego właśnie musisz liczyć się z tym, że będziesz musiał za nie zapłacić nawet o 100% więcej.

4. Za krótki staż. Jeśli masz prawo jazdy krócej, niż trzy lata, w świetle towarzystwa ubezpieczeniowego nie potrafisz jeszcze wystarczająco dobrze jeździć. Dlatego możesz być zmuszony do zapłaty nawet 80% więcej.

5. Za to, że Twoim samochodem jeździ osoba, która nie ukończyła 25 lat. Jeśli masz dziecko i ma ono prawo jazdy oraz regularnie korzysta z Twojego samochodu, możesz zostać „ukarany” zwyżką w wysokości 10%.

Jak widać, nie jest łatwo. Należy pamiętać, aby odpowiednio zorientować się i porównać ceny w różnych towarzystwach ubezpieczeniowych, gdyż w każdym z nich będziemy mieli do czynienia z innym sposobem naliczania składek.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak ubezpieczyć flotę pojazdów?

Jak ubezpieczyć flotę pojazdów?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Firmy, które posiadają kilkanaście samochodów powinny zastanowić się nad możliwością wykupieniem polisy dla całej floty. Jej warunki są dużo korzystniejsze niż w przypadku ubezpieczania każdego pojazdu osobno.

Możliwość tę mają nie tylko firmy z własnym parkiem samochodowym, ale także firmy leasingowe oraz oferujące usługi z zakresu zarządzania flotą.

W skład ubezpieczenia floty samochodowej wchodzi OC, AC, Zielona Karta, NNW kierowcy i pasażerów, assistance, ubezpieczenie szyb i dodatkowego wyposażenia. Poza tym polisę można rozszerzyć o opcje dodatkowe, takie jak np. AC/KR, powiększone o gwarantowaną sumę ubezpieczenia. Chronione są wszystkie pojazdy, a wszelkie warunki współpracy są zapisane w umowie generalnej, co gwarantuje stałość warunków, bez względu na zmiany taryf w tradycyjnym ubezpieczeniu samochodowym.

Na cenę polisy składa się szereg czynników. Każdy z ubezpieczycieli ma do zaoferowania potencjalnym klientom nieco inne oferty. Pierwszą różnicą jest zdefiniowanie floty, a mianowicie ilości pojazdów niezbędnych do jej stworzenia. W niektórych Towarzystwach Ubezpieczeniowych będzie to zaledwie 5 samochodów, w innym nawet 15. Im większa jest jednak ich liczba tym korzystniejsze warunki można wynegocjować.

Poza wielkością floty na wysokość składki ma wpływ także wartość pojazdów, rok ich produkcji oraz jej skład. Nie można zapominać także o różnorodności i liczbie polis oraz zakresie ochrony, jakim zostaną objęte samochody. To, w jaki sposób przebiegała dotychczasowa współpraca z ubezpieczycielem (ilość kolizji i wypadków) również nie jest bez znaczenia. Istotne z punktu ubezpieczyciela jest także terytorium na jakim poruszają się pojazdy z floty – czy będą to wyłącznie polskie drogi, europejskie, a może wyłącznie regionalne. Związany jest z tym także charakter działalności, który TU na pewno również weźmie pod uwagę ustalając cenę za ubezpieczenie samochodu.

Przy tak dużym wydatku, jakim jest ubezpieczenie floty pojazdów to nie wysokość składki powinna mieć decydujące znaczenie. Najważniejszy jest zakres ochrony, jaką zostaną objęte samochody. Dlatego też warto zwrócić uwagę zwłaszcza na warunki ubezpieczenia ac, a mianowicie zapewnienie szybkiej likwidacji szkód oraz pojazdu zastępczego na czas naprawy uszkodzonego (lub zwrot kosztów za jego wynajem). Jest to niezbędne i kluczowe dla firm, dla których niesprawny samochód oznacza przestój w pracy oraz poważne straty finansowe.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sprawca zbiegł z miejsca wypadku, co zrobić?

Sprawca zbiegł z miejsca wypadku, co zrobić?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Na samym początku należy sobie uświadomić, że nie każde oddalenie się z miejsca wypadku jest klasyfikowane jako ucieczka. Termin ten odnosi się bowiem tylko do sytuacji, w której sprawca opuszcza je z zamiarem uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia.

Jeżeli jednak jego celem było sprowadzenie pomocy medycznej poszkodowanym, czyn ten nie zostanie sklasyfikowany jako ucieczka.

Warto uświadomić sobie, że osoba która zbiega z miejsca wypadku podlega surowej karze, o której mowa w art. 17§ 1 kk. Według niej traktowana jest ona tak samo jak osoba, która spowodowała wypadek pod wpływem alkoholu. Takie podejście ma na celu walkę z nietrzeźwymi kierowcami, którzy najczęściej pozostawiali ofiary bez pomocy, uciekając przed grożącą im karą. W takim przypadku sąd wymierza karę pozbawienia wolności od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę do górnej, również zwiększonej o połowę. Jeżeli jednak konsekwencją takich działań osoby poniosą śmierć lub doznają poważnego uszczerbku na zdrowi to sprawcy grozi od roku do 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

Z punktu widzenia poszkodowanego, konsekwencje jakie poniesie sprawca, nie są tak istotne, jak odszkodowanie, które pomoże zrekompensować poniesione w wypadku sprawca. Dobra informacja dla osób zainteresowanym tematem jest to, że nawet jeżeli sprawca nie zostanie odnaleziony można ubiegać się o wypłatę odszkodowania poprzez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Niestety tutaj następuje koniec pozytywnych wieści, ponieważ instytucja ta nie zawsze wypłaca należną kwotę. Mogą na nie liczyć tylko te osoby, które doznały utraty zdrowia, lub kiedy poniesione obrażenia wymagały co najmniej 14-dniowego pobytu w szpitalu. Jeżeli wyżej wymienione warunki nie zostaną spełnione odszkodowanie nie zostanie wypłacone. Nie powinny się o nie natomiast martwić osoby, które w dniu wypadku miały ważne ubezpieczenie AC. Mają one pełne prawo do ubiegania się o sfinansowanie przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe naprawy wyrządzonych szkód.

Najlepiej jednak, by sprawca został przez Policję ubezpieczony, a straty zostały naprawione dzięki jego polisie OC. Dlatego pomimo tak stresującej sytuacji, choć w niewielkim stopniu się opanować i zapamiętać lub szybko zapisać numer rejestracyjny pojazdu, który spowodował wypadek. Jeżeli jest taka możliwość należy spisać zeznania świadków i poprosić o ich dane kontaktowe. Zabezpieczenie dowodów, które poświadczą o winie sprawcy może się okazać także kluczowe dla wyniku sporu. Na samym końcu należy jednak wspomnieć o tym, że przede wszystkim trzeba zawiadomić policję. Bez tego nie ma najmniejszych szans na uzyskanie odszkodowania.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Kary za brak ważnego OC

Kary za brak ważnego OC

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Każdy posiadacz pojazdu mechanicznego zobowiązany jest do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia od Odpowiedzialności Cywilnej. Polisa ta gwarantuje wypłatę odszkodowania osobom, które zostały poszkodowane przez ubezpieczony pojazd. Jednocześnie chroni ona właściciela pojazdu przed finansowymi konsekwencjami spowodowania uszkodzenia.

Ubezpieczenie OC dotyczy pojazdu, nie zaś osoby właściciela. Będzie ono zatem obowiązywać w przypadku każdego zdarzenia, w którym będzie brał udział samochód objęty polisą. Oznacza to także, że jeżeli wypadek lub kolizję spowoduje kierowca, nie będący jednocześnie jego właścicielem OC nadal będzie ważne.

Wykupienie polisy od Odpowiedzialności Cywilnej w przypadku nowego pojazdu obowiązuje od momentu jego rejestracji. W przypadku pojazdów używanych wygląda to nieco inaczej. Jeżeli poprzedni właściciel ubezpieczył samochodów to polisa nie traci ważności z dniem jego sprzedaży, lecz zostaje automatycznie przeniesiona na nowego nabywcę. Jest ona aktualna przez okres 12 miesięcy od momentu jej zawarcia z poprzednim właścicielem i jeżeli kupujący nie jest z niej zadowolony, będzie musiał ją wypowiedzieć po upływie tego czasu. Jeżeli tego nie zrobi, zostanie przedłużona na kolejny rok.

Kierowcy, którzy nie wykupią obowiązkowego ubezpieczenia, powinni liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi, a w przypadku spowodowania kolizji lub wypadku konsekwencje dla właściciela pojazdu mogą być znacznie poważniejsze. W takim przypadku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie, a następnie zażąda od właściciela zwrotu pieniędzy, co najczęściej wiąże się ze znacznym uszczupleniem jego portfela. Niewykupienie relatywnie taniego OC świadczy więc o nieodpowiedzialności właściciela pojazdu.

W przypadku samochodu osobowego kara za brak ważnego OC wynosi 500 euro, ciężarowego lub autobusu 800 euro, a pozostałych 100 euro. Wartości te mogą jednak ulec zmianie w zależności od okresu pozostawienia samochodu bez ubezpieczenia. Jeżeli jest on mniejszy niż 3 dni to opłata wynosi 20% wyżej wymienionych kwot, poniżej 14 dni będzie to 50%, brak ubezpieczenia przez okres powyżej 14 dni jest równoznaczny z opłaceniem kary w wysokości 100% wyżej podanych wartości.

Prawo do sprawdzenia, czy kierowca posiada dokument z ważnym ubezpieczeniem OC ma nie tylko Policja, ale także Inspekcja Ruchu Drogowego, Straż Graniczna i organy celne. Zapominalskim, którzy zostaną złapani na gorącym uczynku grozi mandat oraz odholowanie pojazdu na policyjny parking, oczywiście na koszt właściciela pojazdu.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego ubezpieczenie OC jest obowiązkowe?

Dlaczego ubezpieczenie OC jest obowiązkowe?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych każdy właściciel pojazdu zobowiązany jest do wykupienia ubezpieczenia od Odpowiedzialności Cywilnej. A skoro i tak nie można uciec przed koniecznością wydania gotówki, warto dowiedzieć się dlaczego i na co zostaną przeznaczone nasze pieniądze.

Wielu Polaków niezadowolonych z nieuchronności opróżnienia portfeli wysnuwa szereg hipotez, próbując wyjaśnić, dlaczego znów ktoś coś od nich chce. My jednak postaramy się w przedbiegach uciąć szalone spekulacje.

Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że ubezpieczenie OC nie jest kolejnym podatkiem. Chroni ono nie tylko poszkodowanych, ale także sprawców przed konsekwencjami wypadku. Ci ostatni niejednokrotnie nie byliby w stanie opłacić kosztów naprawy szkód materialnych i zdrowotnych, jakie spowodowali. Obowiązek wykupienia OC nie jest także sposobem Towarzystw Ubezpieczeniowych na wyciągnięcie z kierowców niezłej sumy pieniędzy. Wiążę się z tym ściśle cena polisy, która w przeciwieństwie do tego co mówi wielu „znawców” tematu należy do najniższych w Europie. By wybrać najbardziej odpowiednie, a więc tanie OC, można skorzystać z kalkulatora OC. W ten sposób płatnik będzie miał pewność, że nikt go nie oszukał.

Przejdźmy jednak do konkretów – kogo chroni obowiązkowe ubezpieczenie?

Przede wszystkim osobę, która spowoduje wypadek. Warto pamiętać o tym, że według prawa nie trzeba być uznanym za winnego wypadku, bowiem samo spowodowanie jest wystarczające. Osoby, które zostały poszkodowane w zdarzeniu drogowym mają prawo do uzyskania odszkodowania za poniesione straty. Oznaczałoby to, że bez ubezpieczenia OC pieniądze na ten cel musiałby wyłożyć z własnej kieszeni sprawca. Opłacenie szkód majątkowych, ale także osobowych, a w tym koszty leczenia, zadośćuczynienie za krzywdy fizyczne i psychiczne, a także dożywotnia renta w przypadku trwałych uszczerbków na zdrowiu najczęściej byłoby niemożliwe lub zrujnowałoby sprawcę.

A co z osobą, która spowodowała wypadek? Jej niestety nie dotyczy ubezpieczenie OC. Istotna jest jednak informacja, że współmałżonek który poniesie w wypadku szkody materialne (nie należące do wspólnoty majątkowej) oraz osobowe może otrzymać odszkodowanie.

Ubezpieczenie przypisane jest do pojazdu, obowiązuje więc także wtedy, gdy kierowca, który spowodował wypadek nie jest jego właścicielem. Gorzej jeżeli kierowca nie wie, że prowadził pojazd bez ważnego OC. Jeżeli nieszczęśliwie dojdzie do zdarzenia drogowego z jego winy, to poszkodowanemu zostanie wypłacone odszkodowanie przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który następnie zażąda od kierowcy (nie właściciela) zwrotu pieniędzy. Warto więc przed przekręceniem kluczyka sprawdzić, czy oby na pewno można ten pojazd prowadzić.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co zrobić, gdy sprawca ucieknie z miejsca wypadku?

Co zrobić, gdy sprawca ucieknie z miejsca wypadku?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Nie ulega wątpliwości, że wypadek jest sytuacją wielce stresującą. Najczęściej jednak wiemy, jak się zachować – zadzwonić po policję lub porozumieć się z poszkodowanym bez zawiadamiania służb mundurowych.

Czasem jednak bywa tak, że sprawca wypadku ucieka z miejsca zdarzenia i przez co nie można go zidentyfikować. Co zrobić w takiej sytuacji? Poniżej staramy się na te pytania odpowiedzieć jak najdokładniej.

Mimo wcześniej wspomnianego stresu, należy starać się zapamiętać numer tablicy rejestracyjnej. Zaraz po tym koniecznie należy wezwać policję. Jeśli się tego nie zrobi, to nie można liczyć na wypłatę odszkodowania. Warto również rozejrzeć się dookoła – może są świadkowie, może coś widzieli, a może oni zapamiętali tablicę rejestracyjną? Koniecznie należy ich nakłonić do złożenia zeznania, gdyż mogą one być kluczowe. Kolejnym krokiem jest zabezpieczenie wszelkich elementów, które mogą charakteryzować sprawcę – na przykład wskazać je policji (elementy lakieru z jego samochodu itp.).

Już po spisaniu wszelkich formalności, najlepiej jak najszybciej, udać się do towarzystwa ubezpieczeniowego wraz z wszelkimi dokumentami, które mogą nam pomóc w otrzymaniu odszkodowania. Potrzebny więc będzie dokument udowadniający kwotę szkody. Może to więc być opinia biegłego.

Należy liczyć się z tym, że Fundusz Gwarancyjny nie zawsze wypłaca odszkodowanie po tym, jak sprawca uciekł z miejsca wypadku. Dzieje się tak jedynie wtedy, gdy podczas tego wypadku uczestnicy zaznają uszczerbku na zdrowiu lub gdy ich hospitalizacja jest niezbędna na dłużej niż czternaście dni. W każdej innej sytuacji, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, nie wypłaci pieniędzy z tytułu ubezpieczenia OC.

W takich sytuacjach ratuje nas jednak AC, jeśli, rzecz jasna, zostało ono wykupione. Dzięki niemu możemy liczyć na wypłatę środków, które pokryją szkody wynikłe z wypadku lub z kolizji. Jeśli takowego nie posiadamy, musimy wszystkie szkody naprawić sam, mimo iż jest to wielce nieuczciwe. Nikt raczej z własnej woli nie godzi się na pokrywanie szkód z własnej kieszeni, zwłaszcza, jeśli jest się poszkodowanym.

Mimo wszystko, takie jest prawo, dlatego warto pamiętać o tym, by zawsze starać się zapamiętywać tablice rejestracyjne – jeśli policja zidentyfikuje sprawcę, szkody będą pokryte z jego polisy.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Termin i forma wypowiedzenia obowiązkowej umowy OC

Termin i forma wypowiedzenia obowiązkowej umowy OC

Autorem artykułu jest LM


Moment wypowiedzenia umowy ubezpieczenia poprzedniemu ubezpieczycielowi w zakresie OC komunikacyjnego reguluje art. 28 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152).

Wypowiedzenie umowy OC komunikacyjnego (forma i termin) zostały przedstawione w art. 28 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z brzmieniem przytoczonego powyżej przepisu, w razie chęci rozwiązania umowy ubezpieczenia u dotychczasowego ubezpieczyciela, posiadacz pojazdu powinien powiadomić na piśmie zakład ubezpieczeń o wypowiedzeniu umowy OC nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu, na który została ona zawarta i zawarcia umowy w innym zakładzie ubezpieczeń) posiadacz będzie posiadał ochronę ubezpieczeniową u ubezpieczyciela, z wyjątkiem sytuacji, gdy:

1) nie została opłacona w całości określona w umowie składka za mijający okres 12 miesięcy lub w przypadku cofnięcia zakładowi ubezpieczeń zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych albo
2) w przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń, ogłoszenia lub zarządzenia likwidacji zakładu ubezpieczeń albo oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub umorzenia postępowania upadłościowego.

Na powyższe wskazuje art. 28 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (...).

Biorąc pod uwagę powyższe, uznać należy, że oświadczenie woli o wypowiedzeniu umowy może zostać złożone w każdej formie pisemnej. Wysłanie wypowiedzenie umowy listem poleconym uprawdopodobnia (w razie ewentualnego sporu z ubezpieczycielem), że oświadczenie zostało wysłane do zakładu ubezpieczeń oraz wskazuje termin dokonanej czynności.

Odpowiadając na kolejne z zadanych pytań, wskazać należy, że w praktyce kwestią budzącą wątpliwości jest wskazanie, czy dokonanie czynności wypowiedzenia poprzez nadanie ww. oświadczenia pocztą (tzw. data stempla pocztowego) w terminie wskazanym w ustawie spełnia przesłanki wskazane w powyższym akcie prawnym, czy też wypowiedzenie umowy OC jest skuteczne dopiero z chwilą zapoznania się z treścią oświadczenia przez ubezpieczyciela, tj. data wpływu do ubezpieczyciela (art. 61 k.c.).

Naszym zdaniem w niniejszej sprawie znajduje zastosowanie norma art. 61 k.c., toteż oświadczenie woli jest złożone z chwilą, gdy doszło do drugiej strony w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Oznacza to, w naszej opinii, że należy skupić się na momencie, w którym ubezpieczyciel mógł się zapoznać z treścią wypowiedzenia, nie zaś samym złożeniem oświadczenia woli. Pragniemy wskazać, że w pytaniach przytaczany zostaje przykład dotyczący złożenia zeznań podatkowych, jednakże regulowany jest on w kodeksie postępowania administracyjnego, gdzie zgodnie z teorią doręczenia przepis prawny uznaje za spełnienie obowiązku przekazania w terminie, gdy pismo zostanie złożone m.in. w placówce Poczty Polskiej. Niestety w stosunkach zobowiązaniowych między stronami umowy powyższe postanowienie nie obowiązuje.

Tematem ściśle powiązanym z poruszonym powyżej zagadnieniem jest kwestia daty złożenia wypowiedzenia. Datę wskazuje art. 28 ust. 1 przytoczonej powyżej ustawy, zgodnie z którym należy wypowiedzieć umowę nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy. Pomocniczo zatem należy posłużyć się przepisami kodeksu cywilnego, zamieszczonymi w art. 110–116. Oznacza to, naszym zdaniem, że w razie wskazania w polisie daty końcowej ochrony ubezpieczeniowej na dzień, np. 30 czerwca 2006 r. godz. 24.00 wypowiedzenie należy złożyć, tzn. pismo powinno wpłynąć do ubezpieczyciela najpóźniej do godz. 24.00 dnia 29 czerwca 2006 r.

---

World Class Manufacturing VAT EU

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy opłaca się mieć assistance?

Czy opłaca się mieć assistance?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Ubezpieczenie samochodu jest obowiązkowe tylko, jeśli chodzi o OC. Pozwala nam ono do włączenia się w uczestnictwo w ruchu drogowym, a w razie kolizji, pozwala na wypłatę, jak i otrzymanie odszkodowania. Ubezpieczyciele proponują nam również szereg ubezpieczeń dodatkowych.

Czy warto się na nie decydować? Odpowiedź brzmi – to zależy. Przede wszystkim od zasobności naszego portfela. Do wyboru mamy ubezpieczenie AC, zwane też autocasco oraz ubezpieczenie assistance. I właśnie o przydatności tego drugiego chcielibyśmy przekonać.

Z założenia – ubezpieczenie assistance ma czuwać nad nami, jeśli dojdzie do wypadku, czy też kolizji drogowej. W zależności od wysokości składki możemy mówić o różnych wariantach tego ubezpieczenia. Możemy otrzymać zarówno pomoc medyczną, jak i samochód zastępczy, transport kierowcy i współpasażerów uszkodzonego pojazdu, samochód zastępczy itd. Czy posiadanie assistance się opłaca? Przeanalizujmy kilka sytuacji.

Polska zima bywa sroga, o czym zdążył przekonać się każdy kierowca, który pokonuje znaczne odległości w drodze do pracy, czy na zakupy. Stan polskich dróg pozostawia wiele do życzenia, jednak drogi nie mają wpływu na to, że rozładował nam się akumulator. W tym wypadku do wyboru mamy skorzystanie z pomocy innych kierowców, taksówki, pomocy drogowej albo naszego ubezpieczyciela. Pakiety assistance obejmują bowiem takie sytuacje jak pomoc w przypadku rozładowanego akumulatora, ale nie tylko. Pomoc pojawi się również, gdy zabraknie nam paliwa, złapiemy gumę, czy też zatrzaśniemy klucze w pojeździe.

Ubezpieczenie assistance sprawdzi się również, jeśli dojdzie do wypadku, np. podczas podróży na wakacje. Powiadomienie ubezpieczyciela za pośrednictwem wskazanego numeru telefonu sprawi, że otrzymamy pomoc – opiekę medyczną, samochód zastępczy, a nawet nocleg – przy maksymalnej opcji ubezpieczenia wszystkie świadczenia obejmą również współpasażerów.

Assistance sprawdzi się również wtedy, gdy okaże się, że trzeba będzie nas holować. Pomoc drogowa liczy sobie za każdy kilometr dość dużo, możemy zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Assistance gwarantuje darmowe holowanie np. do 150 km. Pomoc drogowa dowiezie nas tam, gdzie chcemy – do miejsca zamieszkania, czy też warsztatu samochodowego.

Czy assistance opłaca się mieć? Oczywiście odpowiedź jest jedna – tak! Jak to mówią, lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza, jeśli często jesteśmy w podróży. Kilkadziesiąt złotych więcej z pewnością oszczędzi nerwów, które pojawiłyby się w najmniej oczekiwanym momencie.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy jazda bez OC się opłaca?

Czy jazda bez OC się opłaca?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Pytanie może wydawać się trochę dziwne, przecież ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, a polisa powinna zawsze być pod ręką, razem z dowodem rejestracyjnym pojazdu i prawem jazdy.

Jednak nie dla wszystkich jest to takie oczywiste – niektórzy kierowcy celowo nie wykupują polisy licząc na „szczęście”.

Kontrole policji nie zdarzają się często, zwłaszcza, jeśli ktoś pokonuje kilkukilometrowe odcinki z domu do pracy, do tego po „swoich” drogach. Logika podpowiada, że skoro istnieje małe prawdopodobieństwo, że policja nas „złapie”, to po co w ogóle bawić się w wykupywanie polisy OC? Przecież możemy oszczędzić nawet do 1500-2000 złotych. Jednak, czy to na pewno oszczędność? Jakie są kary za brak OC?

Jedną z nich jest oczywiście mandat karny w wysokości od 400 do 4158 złotych. Najniższa kwota dotyczy pojazdów takich, jak np. motocykle, 2772 złotych zapłacimy, jeśli ubezpieczenia komunikacyjnego nie posiada nasz samochód osobowy, najwyższa kara należy się kierowcom tirów i ciężarówek. Należy również pamiętać, że policja, ale również inne służby, takie jak służba celna, jednostka straży granicznej, Inspekcja Ruchu Drogowego, w razie potwierdzenia braku OC będzie musiała wyeliminować pojazd z ruchu drogowego. Najpewniej zostanie on odholowany na policyjny parking – oczywiście wszystkie koszty z tym związane będzie musiał ponieść kierowca. To jednak nie wszystko – właściwie tego rodzaju kara jest tylko ułamkiem tego, za co moglibyśmy jeszcze zapłacić.

Gdy spowodujemy wypadek, a nie posiadamy ubezpieczenia OC, odszkodowanie zostanie wypłacone z tak zwanego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Poszkodowany będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy, przecież otrzyma pieniądze – jednak już my trochę mniej. Będziemy zobowiązani do spłaty tego, co „założył” za nas Fundusz. Podobna sytuacja ma się wtedy, gdy nie posiadamy ubezpieczenia, a jesteśmy pokrzywdzonymi. Jeśli wypadek jest na tyle poważny, że ucierpieli pasażerowie, to kierowca będzie musiał pokryć koszty leczenia i rehabilitacji, czasem, jeśli obrażenia są poważne, również koszt dożywotniej renty inwalidzkiej.

Pytanie o opłacalność braku OC było więc dość przewrotne. Oczywiście brak OC w ogóle się nie opłaca – kary, jakie można ponieść są tak wysokie, że kilkaset złotych rocznie na ubezpieczenie pozwoli na poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Nie ma sensu ryzykować i każdego dnia zastanawiać się, czy patrol policji nas zatrzyma, czy też nie. Na koniec dobra rada dla wszystkich kierowców – zajrzyjcie teraz do Waszej polisy ubezpieczeniowej i sprawdźcie, kiedy się kończy!

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Stłuczka nie leży po naszej stronie – jak załatwić samochód zastępczy?

Stłuczka nie leży po naszej stronie – jak załatwić samochód zastępczy?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Do kolizji na drogach dochodzi codziennie. Szczególne ich nasilenie można zauważyć na terenie dużych miast, zwłaszcza w godzinach szczytu. Są one spowodowane zwykle znużeniem kierowców, którzy stoją w kilometrowych korkach. Co, jeśli kolizja przytrafi się Tobie?

Co, jeśli nie została spowodowana z Twojej winy? Oczywiście, jeśli tylko sprawca zdarzenia posiadał polisę OC, to otrzymasz odszkodowanie z tego tytułu, w przeciwnym razie, pieniądze również wpłyną na Twoje konto, tylko z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Jeśli szkoda jest niewielka, samochód może da się naprawić jeszcze tego samego dnia. Co jednak, gdy uszkodzenie pojazdu jest na tyle poważne, że musi on zostać odstawiony na boczny tor, a my nadal musimy dojeżdżać do pracy, szkoły, na zakupy? Należy nam się auto zastępcze!

Jakim cudem? Przecież do tej pory auto zastępcze przysługiwało jedynie przedsiębiorcom, którym pojazd był potrzebny do zarabiania pieniędzy. Jednak już od ponad roku z samochodu zastępczego mogą korzystać również osoby indywidualne – koszt za wynajem pojazdu musi pokryć ubezpieczyciel. Mimo że nie ubezpieczyciel nie jest prawnie zobligowany do zapewnienia nam auta zastępczego, Komisja Nadzoru Finansowego wydaje takie zalecenia. Na czas naprawy auta lub do czasu otrzymania odszkodowania (jeśli auto nie nadaje się już do użytku) ubezpieczyciel musi zapłacić za wynajem samochodu. My możemy skorzystać z samochodu zastępczego oferowanego przez warsztat, w którym nasz samochód będzie naprawiany, samochodu proponowanego przez ubezpieczyciela lub z usług prywatnej firmy zajmującej się wynajmem pojazdu. Pieniądze za wynajem samochodu zostaną ściągnięte z polisy ubezpieczenia samochodu sprawcy zdarzenia.

Jakie mamy prawa, jako poszkodowani? Przede wszystkim prawo wyboru – ubezpieczyciel nie może nam narzucić ani limitu kilometrów, ani wskazać konkretnej wypożyczalni, czy też limitów stawek za wynajem. Musimy jednak pamiętać, że auto, które wypożyczymy powinno być w tej samej klasie, co nasze, uszkodzone. W innym wypadku ubezpieczyciel może uchylać się od zapłaty.

Coraz więcej wypożyczalni proponuje bezgotówkowe wypożyczenie samochodu. Jest to duże ułatwienie dla kierowcy, który nie musi angażować własnych pieniędzy. Wypożyczalnie wnioskują o zwrot kosztów wynajmu bezpośrednio do ubezpieczycieli. Zanim wynajmiemy auto dobrze jest złożyć u ubezpieczyciela oświadczenie, że chce się skorzystać z możliwości wynajmu auta, najlepiej w dwóch egzemplarzach, dla potwierdzenia, że wniosek został złożony. Nie jest to konieczne, jednak pozwoli na uniknięcie nieporozumień, czy wykrętów.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Awaria na autostradzie – dzwonić po obcą pomoc drogową, czy czekać na swoją?

Awaria na autostradzie – dzwonić po obcą pomoc drogową, czy czekać na swoją?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Autostrady w Polsce wciąż kojarzą się z czymś abstrakcyjnym. W ich długości, w niczym nie umywamy się do naszych zachodnich sąsiadów – Niemców – którzy ich budowę rozpoczęli już po II Wojnie Światowej. Jednak i u nas, ślimaczym tempem, ale jednak pojawiają się ich kolejne odcinki.

Nam zdarza się z nich czasem korzystać. Łączna ich długość wynosi w Polsce prawie 2 tysiące kilometrów, z czego zaledwie połowa jest gotowa do przejazdu – pozostałe wciąż się budują. Tak, czy inaczej Polacy pokonują odcinki autostrady A1, A2 i A4, które są najdłuższe. Należy wziąć pod uwagę fakt, iż na autostradach obowiązują trochę inne zasady poruszania się, niż np. na drogach ekspresowych. Wśród najważniejszych można wymienić – zakaz zawracania, poruszanie się z prędkością maksymalnie 130 km/h, zakaz holowania oraz zakaz zatrzymywania się i postoju. Co jednak, gdy dojdzie do awarii? Najprościej byłoby wezwać pomoc, zwłaszcza, jeśli posiadamy ubezpieczenie assistance. Jednak zwykle pomoc drogowa rekomendowana przez naszego ubezpieczyciela nie przyjeżdża od razu – czas ucieka, a my w każdej chwili możemy otrzymać mandat. Dlaczego?

Zgodnie z Kodeksem Drogowym, jeśli dojdzie do awarii jesteśmy zobowiązani usunąć pojazd z jezdni, włączyć światła awaryjne i ustawić trójkąt ostrzegawczy w odległości 100 metrów za pojazdem, następnie powiadomić Centrum Zarządzania Autostradą. Dość szybko powinna pojawić się pomoc drogowa, jednak będzie to obsługa, której nie uwzględnia nasz ubezpieczyciel. Co zrobić? Oczywiście holować, jednak możliwie jak najkrócej. Możemy poprosić pomoc, żeby odholowała nas do najbliższej stacji benzynowej, czy zjazdu z autostrady – zapłacimy zdecydowanie mniej, niż gdybyśmy zażyczyli sobie holowanie, np. 100-kilometrowe. W bezpiecznym miejscu możemy już czekać na pomoc od naszej firmy ubezpieczeniowej. To, na jakim odcinku będziemy mieli darmowe holowanie, zależy od OWU, czyli ogólnych warunków ubezpieczenia. Zwykle, jeśli assistance jest w pakiecie z OC i AC, to proponowane są korzystniejsze warunki, niż gdybyśmy się decydowali na samo assistance. Najczęściej holowanie obejmuje odcinek do 150-200 km, więc w wielu przypadkach możemy dojechać do domu, choć najlepiej od razu do warsztatu.

Co zrobić, gdy w oczekiwaniu na pomoc, na autostradzie pojawi się policja? Oczywiście nie wpadać w panikę, tylko wytłumaczyć, że stosowne służby obsługujące autostradę zostały już powiadomione o zdarzeniu. Wtedy o mandacie nie będzie mowy.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odwieczny dylemat pt. „tanio czy solidnie”

Odwieczny dylemat pt. „tanio czy solidnie”

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Która z polis jest najbardziej korzystna? Czy ta, oparta na wieloletnim doświadczeniu, czy ta, której zakup nie obciąży nas finansowo? Odpowiedź wydaje się – racjonalnie oczywista.

Warto przecież ubezpieczyć się u sprawdzonych pośredników. Jednak coraz częściej, ograniczając domowe wydatki, sięgamy po tańsze polisy. Czy słusznie?

Duże towarzystwa wybierają sobie klientów. Działa to na zasadzie większego zaufania, jakim obdarza się doświadczonych kierowców. Im przysługują wyższe odszkodowania. „Debiutanci za kółkiem” mogą więc śmiało wykupić zwykłe ubezpieczenie OC .

Sporym udogodnieniem jest wybór takiego zakładu, który do swoich usług ma dostęp on-line. Szybka komunikacja między nami a firmą pozwoli zaoszczędzić czas i błyskawicznie załatwić niezbędne formalności. Dziś, coraz częściej nie ma już różnicy, czy swój portal reklamowo – usługowy prowadzi wielkie przedsiębiorstwo czy debiutujące towarzystwo. Digitalizacja wszystkich danych oraz nastawienie na ogólnodostępność usług, ujednolica działania wielu firm. Nie tylko ubezpieczeniowych.

W rankingu: duże czy małe, warto wspomnieć, iż tylko większe firmy proponują swoim klientom atrakcyjne pakiety. Jeśli więc kupujemy np. ubezpieczenie samochodu, w zestawie dostaniemy osobną polisę na szyby. Kwota do kwoty i okazuje się, że sumując wydatki, nie dość że chronimy się lepiej przed finansowymi skutkami nieszczęśliwych wypadków, to jeszcze płacimy mniej za ogół świadczeń, oferowanych przez danego ubezpieczyciela. Warto z tego korzystać.

Jeśli zdecydujemy się na droższe ubezpieczenie, miejmy na uwadze, iż obejmuje ono następujące wypadki: zdarzenie, którego efektem jest śmierć, uszkodzenie ciała, uszczerbek na zdrowiu lub jego utrata, zniszczenie albo uszkodzenie mienia. W przypadku OC do nieszczęśliwego zdarzenia mogło dojść nie tylko podczas jazdy samochodem, ale i w trakcie w momencie wsiadania do auta/wysiadania z samochodu. Jak również (częste) w momencie wychodzenia z wnętrza auta, gdy z racji panującego tłoku, pośpiechu albo przy dużym natężeniu ruchu, zarysujemy drzwiami karoserię drugiego pojazdu.

Cenny dopisek: ubezpieczenie OC ma zakres działania na terytorium Polski, w obrębie państw Unii Europejskiej, w Chorwacji, Islandii, Norwegii i Szwajcarii. Jeśli więc planujemy samochodową podróż w tamte regiony, nie musimy kupować osobnej polisy. Sprawdźmy, czy mniejsze firmy ubezpieczeniowe też mają takie świadczenia. Nie zawsze bowiem to, co atrakcyjne cenowo, ułatwi nam funkcjonowanie na drodze, za kółkiem, w samochodzie. Inwestując w wysokoprocentową polisę, nie dajmy się też omamić, że przed wszelkimi złymi zrządzeniami losu, jesteśmy świetnie chronieni. Zwykle w dużych towarzystwach ubezpieczeniowych pracują specjaliści, wiedzący, jak osłaniać dobro firmy i namówić klientów do skorzystania z jak największej ilości rozmaitych usług.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Diabeł tkwi w szczególe: ubezpiecz szyby w samochodzie

Diabeł tkwi w szczególe: ubezpiecz szyby w samochodzie

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Na forach właścicieli aut roi się od pytań, dotyczących ubezpieczenia szczegółowego wyposażenia samochodów. Na stłuczenia i pęknięcia narażone są – między innymi – szyby boczne, tylne, przednie… Oto kilka informacji, czy warto je – osobno - chronić i z jakimi wydatkami to się wiąże.

Jedna z pań wylicza, że wstawienie nowej przedniej szyby do nowego BMW kosztuje – bagatela – 2300 zł. Po uderzeniu kamieniem (czyżby zawistni sąsiedzi?...), szkło zostało doszczętnie zmiażdżone, a cena naprawy (szybę sprowadzano oryginalną, od producenta) jest wysoka. Pytanie brzmi, które towarzystwo ubezpieczeniowe – w razie kolejnej – podobnej – „niespodzianki” – zwróci cały koszt, traktując zajście jako „nieszczęśliwe zdarzenie”? Odpowiedź stanowią aktualne oferty ubezpieczeniowe – „polisy na szyby” minimalnie różnią się cenami.

Najpierw więc, po wykupieniu danej oferty, należy zgłosić wypadek w swoim towarzystwie i pojechać do wskazanego przez niego warsztatu. Mechanik szacuje straty, a my dostarczamy mu polisę oraz inne dokumenty auta. Po sprawdzeniu numeru VIN (wskazuje model szyb) specjaliści od naprawy albo wstawiają taką samą szybę lub – jeśli warsztat jej nie posiada – oferują zamiennik lub – co wiąże się z czekaniem – zamawiają dany typ szyb i montują go po otrzymaniu przesyłki. Cała operacja przeprowadzana jest zwykle bezgotówkowo – pod warunkiem, że godzimy się na montaż zamiennika. Jeśli jednak wybieramy oryginalne szyby, sami regulujemy wydatek, a następnie fakturę przedstawiamy naszemu towarzystwu ubezpieczeniowemu. Zazwyczaj też limit na tę usługę to 2000 zł. Dlatego wspomniana wyżej sytuacja, z oryginalnymi częściami do BMW, nie mieściła się w standardowych polisach.
W przedstawionej więc historii można było więc – ewentualnie – dopłacić do zakupu nietypowych – ekskluzywnych części lub – zawczasu – zakupić droższą polisę. Cenna informacja dla pani z BMW – zakup polisy przez Internet wychodzi drożej (o jakieś… 700 zł!), umowę lepiej podpisywać na miejscu – u dealera samochodów lub w siedzibie zakładu ubezpieczeniowego.

Na innym forum samochodowym pewien pan opisuje swoje rozterki: otóż pękła mu lewa szyba
w aucie (wersja sensoryczna, wyposażona w czujnik, koszt wymiany 750 zł). Niestety, przysłany przez towarzystwo rzeczoznawca, po miesiącu oczekiwania, wydał decyzję, iż szkło pękło z przyczyn eksploatacyjnych, a nie zewnętrznych. I odszkodowanie się nie należy. Internauci radzą więc, by sprawę zgłosić ponownie i przyznać, że pęknięcie jest wywołanie uderzeniem kamienia (wówczas zostanie potraktowane jako nieszczęśliwy wypadek), a na przyszłość podpowiadają, by od razu
z polisą na samochód, nabyć i ubezpieczenie szyb (25 lub 27 zł na rok, na wartość 1000 zł) i mieć tzw. „święty spokój kierowcy.” Reguła jest taka, że w ciągu roku – za pierwszą szkodę czyli uszkodzoną szybę – nie płaci się nic, za drugą właściciel samochodu uiszcza 30% wartości wymiany, za trzecią – już 60 % itd. Dla wszystkich zainteresowanych, nie tylko do pana z odrzuconym wnioskiem
o odszkodowanie: przed podpisaniem umowy na ubezpieczenie szyb, towarzystwo ma prawo sfotografować wszystkie szyby w naszym aucie. Tak by mieć porównanie w razie usterek. Jeśli więc mamy jakieś mikropęknięcia lub rysy, możemy nie otrzymać zgody na ubezpieczenie takiego szkła.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wszystko o ubezpieczeniu komunikacyjnym

Wszystko o ubezpieczeniu komunikacyjnym

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Chcemy ubezpieczyć siebie, naszą rodzinę i nasze mienie – np. samochód. Zaczynamy więc poszukiwania najdogodniejszego towarzystwa ubezpieczeniowego. Tu zaczynają się problemy i wątpliwości. No bo jak połapać się w tych wszystkich ofertach – którą z nich wybrać?

Najpierw włączmy internetową „porównywarkę ubezpieczeniową”. Otrzymamy szereg bezpłatnych – aktualnych informacji o najnowszych propozycjach towarzystw. Pamiętajmy, że nawet jeśli już wybierzemy jedną z firm, i tak sprawdzajmy wszystkie ogłoszenia raz na pół roku – przecież po upływie dwunastu miesięcy będziemy mogli zmienić towarzystwo,
a stare warunki zastąpić świeżą – atrakcyjną promocją. Dzięki ciągłym modyfikacjom polis, możemy zaoszczędzić aż 60 % wydatków, które pochłonęłoby trwanie przy pierwotnych ustaleniach. Nie bójmy się zatem rozwiązać umowy, szukając lepszych dla siebie rozwiązań.

Stały jest nie rynek ubezpieczeniowy, a podział polis na obowiązkowe (czyli OC komunikacyjne, związane z zarejestrowaniem samochodu w Polsce i otrzymaniem numeru rejestracyjnego) oraz nieobowiązkowe (typu Autocasco, od następstw nieszczęśliwych wypadków i dodatkowe Assistance – przydatne w momencie, gdy ulegniemy wypadkowi
w ruchu ulicznym i to my będziemy poszkodowani). Z OC wiąże się odpowiedzialność cywilna każdego właściciela auta – w razie wypadku, spowodowanego z naszej winy, chronieni jesteśmy przed nagłymi – znacznymi wydatkami. Koszty naprawy, holowania
i odszkodowania (dla – poszkodowanych przez nas – osób trzecich) reguluje towarzystwo.

Zawarcie umowy kupna samochodu to dość złożony proceder prawny. Należy go dopełnić jak najszybciej, by w pełni móc użytkować auto. Obowiązki leżą i po stronie nabywcy, jak
i sprzedającego. Obie zainteresowane strony, tuż po podpisaniu umowy, muszą udać się do trzech instytucji – do wydziału komunikacji, zakładu ubezpieczeń oraz do urzędu skarbowego. Istotne: na dopełnienie formalności mamy tylko 30 dni!

Jeśli samochód został kupiony w Polsce, urząd wymaga przedstawienia kilku dokumentów: dowodu własności pojazdu (tj. faktury lub rachunku lub umowy kupna), dowodu rejestracyjnego wraz z aktualnym przeglądem technicznym, karty pojazdu, aktualnej polisy ubezpieczeniowej oraz dowodu osobistego. Konieczne jest uiszczenie opłaty podatku od czynności cywilno-prawnych. Uwaga: na uregulowanie tego wydatku mamy 14 dni od daty zawarcia umowy.

Co do OC, to musimy jeszcze podjąć decyzję, czy pozostawiamy polisę ubezpieczeniową
w tym samym zakładzie, w którym wykupił ją poprzedni właściciel. Jeśli nie – w ciągu 30 dni musimy wypowiedzieć towarzystwu umowę. W przeciwnym razie może się zdarzyć, że wykupiwszy nową ofertę, będziemy musieli opłacać obie… Mimo wielu biurokratycznych spraw i zobowiązań, w Polsce wciąż przybywa kierowców oraz zarejestrowanych samochodów. Warto zadbać więc, by nasze nowo nabyte pojazdy miały dobre ubezpieczenie komunikacyjne oraz porządek w dowodzie rejestracyjnym.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co to OC?

Co to OC?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


W wypadku ubezpieczeń obowiązkowych nie ma mowy o żadnych odstępstwach czy taryfach ulgowych. Zgodnie z prawem, każdy „kto posiada pojazd, podlegający rejestracji, musi wykupić polisę OC”.

Warunki te reguluje Rozporządzenie Ministra Finansów, wydane w dniu 24 marca 2000 roku. Taką przymusową umowę zawiera się z wybranym towarzystwem na dwanaście miesięcy – chyba że pojazd jest zarejestrowany na czas krótszy niż rok. Wtedy rozważamy podpisanie umowy krótkoterminowej. Jeśli przed upływem roku, nie wypowiemy towarzystwu umowy – automatycznie zostanie ona przedłużona na przyszły rok. Bez zapłacenia składki, nie możemy jednak starać się o odszkodowanie czy jakąkolwiek pomoc finansową.

Tu ważna informacja: jeśli zdecydowałeś się na opłacenie OC w ratach, to przed upływem dwunastu miesięcy, nie możesz wypowiedzieć umowy.

Na pewno wszystkich zainteresuje, co zrobić, by OC najtaniej nabyć i jak najlepiej wybrać. Szybko i niedrogo można całą sprawę rozwiązać za pomocą Internetu. Metodą direct przeglądamy oferty ubezpieczycieli, a następnie zaznaczamy dogodną dla nas opcję. Na rynku polskim, za pomocą sieci, propaguje swe usługi kilka czołowych towarzystw, reklamujących się we wszystkich dostępnych mediach. Warto jednak, przed zatwierdzeniem umowy, zapoznać się z doświadczeniem innych osób, które skorzystały z danej polisy. Zasięgnijmy więc języka u znajomych i dalszych krewnych. Poprzyjmy swój wybór doświadczeniem kierowców, od lat ubezpieczających swe samochody w wybranych towarzystwach. Porównujmy ceny, uważnie czytajmy kolejne podpunkty transakcji. Nie kierujmy się pośpiechem. Nie ufajmy wszystkim reklamowym obietnicom. Podobno – dla jednego auta – składka może różnić się nawet o 330 zł – im więcej więc danych zbierzemy, tym korzystniejszą ofertę podpiszemy.

Wnikliwa rozmowa z konsultantami różnych towarzystw musi opierać się na następujących pytaniach: Czy w państwa towarzystwie ważny jest rok produkcji pojazdu? Czy samochody ekologiczne / zabytkowe / stare / nowe mają odmienne składki? Czy pochodzenie pojazdu ma znaczenie? Czy import auta z zagranicy wymaga osobnych dokumentów / zaświadczeń / opłat? Czy brany pod uwagę będzie rok zakupu pojazdu / jego marka / model / wersja? Czy patrzą państwo na przebieg / na ogólny stan samochodu? Na pewno ubezpieczyciel zapyta nas o wiek oraz o liczbę lat bezwypadkowych. Odpowiadajmy szczerze, kierując się dobrem własnym. Od naszych deklaracji i preferencji zależeć będzie charakter umowy ubezpieczeniowej.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Z cyklu „Język mediów”: Hasła reklamowe towarzystw ubezpieczeniowych

Z cyklu „Język mediów”: Hasła reklamowe towarzystw ubezpieczeniowych

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Znacie dowcipną odpowiedź na pytanie, jak duże firmy ubezpieczeniowe walczą o swoich nowych klientów? Skutecznie. Żarty na bok jednak, gdy w grę wchodzą pieniądze oraz ich należyte ulokowanie.

Każdy chciałby efektywnie (ba, wręcz spektakularnie) przekonać nowych odbiorców, że to jego oferta jest najciekawsza, najlepsza, najkorzystniejsza. Nie inaczej jest w wypadku firm, zajmujących się ubezpieczeniem życia oraz mienia. Spójrzmy, jakich słów używają twórcy reklam, by wypromować dane towarzystwo.

Jedna ze spółek, słynąca z promowania bezkolizyjnej jazdy i proponująca swym podopiecznym przeróżne promocje, zniżki czy usługi „ekstra”, zwraca się do kierowców bezpośrednim pytaniem: „Wypadek, kradzież, holowanie?” My zaradzimy tym problemom! Wystarczy, że zadzwonisz
i przedstawisz swoją sytuację. Więcej informacji otrzymać można w serwisie internetowym, prężnie prowadzonym i promowanym w sieci, a także w dowolnym punkcie obsługi klienta, mieszczącym się w każdym większym polskim mieście.

Inna z firm, tłumacząca hasło assistance jako „pomoc wszelkiego rodzaju”, zaprasza na swoją stronę www. Tu, niczym w książce z rysunkami, mamy do czynienia z kilkoma piktografami, symbolizującymi różnorodną formę opieki: nad domem, nad samochodem, nad osobą chorą, nad podróżnikiem
i osobą procesującą się, walczącą w sądzie o swoje prawa. Wszystko można ubezpieczyć, by zapewnić sobie spokojniejszą przyszłość. Ten spokój zdają się potwierdzać słowa, witające gości na stronie głównej, sygnowanej logo owego towarzystwa ubezpieczeniowego: nasi klienci mogą liczyć na nieustanną pomoc oraz przywileje. Inwestując w ich satysfakcję, inwestujemy w sukces całej firmy.

Gdy wchodzi lokowanie kapitału nie-jednostkowego klienta, firmy prześcigają się w tworzeniu coraz to ciekawszych pakietów, przeznaczonych dla „znaczących” korporacji i dużych spółek. Podpisanie umowy z takim sporym „partnerem instytucjonalnym” (najbardziej kuszą przedsiębiorstwa leasingowe, importerzy samochodów itd.) oznacza profity przez długi czas. A także mnogość sytuacji w których - dla rozwijającego się biznesu - wykupienie kolejnej polisy będzie „naturalną koniecznością”.

Jak widać, w języku reklamy, stosowanym przez towarzystwa ubezpieczeniowe, istotne jest bezpośrednie zwracanie się do odbiorców reklamy, emocjonalizacja komunikatu (wykrzyknienia, zapytania, wymowne wielokropki), podkreślenie, że dana oferta dostosowana jest specjalnie do potrzeb indywidulanego użytkownika. Do tych zapewnień dołącza się kilka „pokus” w postaci bonusów, promocji i tzw. pakietów specjalnych. Wszystko, by zachęcić niezdecydowanych i zwerbować nowych klientów.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Prywatna opieka medyczna usługą na najwyższym poziomie

Prywatna opieka medyczna usługą na najwyższym poziomie

Autorem artykułu jest Karolina Retkolska


Irytujące oczekiwanie w kolejce przed drzwiami gabinetu, kilkumiesięczne, a niekiedy nawet dłuższe terminy do lekarzy specjalistów, czy znikomy dostęp do specjalistycznych usług medycznych...

Kto z nas nie znalazł się w podobnej sytuacji, zwłaszcza wtedy, gdy natychmiast musieliśmy udać się do lekarza? Niestety, coraz więcej osób przyzna, że jest raczej rozczarowana jakością świadczeń publicznej opieki zdrowotnej, niż jest z niej zadowolona. Nie zdziwi więc nikogo fakt, że prywatna opieka medyczna cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Każdemu pacjentowi zależy przecież na szybkiej, komfortowej i profesjonalnej opiece medycznej, dlatego też decyduje się na wydanie na nią dodatkowych pieniędzy.

Dlaczego prywatna opieka medyczna jest warta ich zainwestowania?

- Przede wszystkim, zyskujemy szybki dostęp do wszelkich usług medycznych m.in. możemy korzystać z konsultacji lekarskich, zarówno lekarza rodzinnego jak i specjalistów, zaawansowanej diagnostyki, wizyt domowych, rehabilitacji, czy leczenia szpitalnego.

- Ponadto, mamy spory komfort związany z rejestracją (wystarczy tylko zadzwonić i umówić się na wizytę), jak również z krótkim czasem oczekiwania, bez potrzeby stania w kolejce.

- Prywatna opieka medyczna to również usługa realizowana na najwyższym poziomie. Eksperci w swoich dziedzinach, wysokiej klasy sprzęt medyczny, a także opieka przez 24 godziny na dobę.

- Wysoki standard usług szpitalnych to kolejny plus, który gwarantuje nam prywatna opieka medyczna. Jednoosobowe pokoje, możliwość wyboru lekarza, zarówno prowadzącego jak i operującego, czy lepsze wyżywienie, dostosowane np. do diety diabetyków, jak również bezglutenowe, czy lekkostrawne.

Rozpatrując wybór prywatnej opieki medycznej należy przede wszystkim zastanowić się nad kwestią finansową. Dokładniej mówiąc, jaką kwotę miesięcznie jesteśmy w stanie na nią przeznaczyć. Następnie odpowiedzieć sobie na pytanie jak często chorujemy i z jaką częstotliwością korzystamy z usług medycznych. W końcu porównajmy ceny i usługi różnych firm, tak aby wybrać najkorzystniejszą dla nas ofertę.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Parę słów o dochodzeniu odszkodowań - świadczenia po śmierci

Parę słów o dochodzeniu odszkodowań - świadczenia po śmierci

Autorem artykułu jest Paweł Pikuła


Specjalistyczne firmy prawnicze, coraz częściej zajmują się sprawami takimi jak dochodzenie świadczeń odszkodowawczych. Dowiedz się co na ten temat sądzi radca prawny który na co dzień pomaga uzyskiwać świadczenia z tytułu śmierci. Dowiesz się również, jakie dokumenty potrzebne Ci będą do dochodzenia odszkodowania po śmierci rodzica.

grafika - śmierć osoby bliskiejNa forach internetowych pada wiele pytań związanych z dochodzeniem świadczeń. Na pytania takie jak jakie świadczenia po śmierci ojca należą się dzieciom, czy też: „jakie są kwoty świadczeń po śmierci bliskich” odpowie każdy prawnik. Jednakże odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu czy też odszkodowania po śmierci to sprawy, które mogą przynieść ogromne wygrane zawierające się w kwotach od stu tysięcy do kilku milionów złotych (z tytułu śmierci osoby), jeżeli tylko zostaną przeprowadzone odpowiednio i z powodzeniem. Warto zaglądnąć: dochodzenie odszkodowań - dokumenty poradnik opisuje w przystępny sposób jakie kroki powinno się podjąć, aby uzyskać wysokie odszkodowanie, między innymi jakie dokumenty musimy zgromadzić. Poradnik napisał radca prawny który na swoim koncie ma wygranych mnóstwo sześciocyfrowych kwot tytułem odszkodowań i zadośćuczynień, oraz rekordową kwotę MILIONA złotych, na którą skłądało się odszkodowanie, renta oraz zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej dla 4 uprawnionych osób.

dokumenty potrzebne do odszkodowania za smierc osoby bliskiej w wypadku

Uzyskanie wysokiej kwoty jest szczególnie ważne w przypadku osób, które straciły jedynego żywiciela rodziny. W takim wypadku bardzo często zasądzane są wysokie kwoty świadczeń. W wypadku trwałego kalectwa z winy przedsiębiorcy odszkodowania również są wysokie, ponieważ w takim wypadku trzeba nie tylko utrzymać całą rodzinę ale także ponosić koszty drogich rekonwalescencji. Jest to podstawowa sprawa w tego typu przypadkach, dlatego tego typu procesy stają się coraz bardziej znane oraz cenione na całym świecie. Z pewnością procesy powyższe nie są łatwe lub szybkie, jednak stawka jest zbyt wysoka aby je po prostu zignorować.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ceny OC w największych miastach Polski

Ceny OC w największych miastach Polski

Autorem artykułu jest adam.m


Na wysokość składki ubezpieczenia OC bezpośrednio wpływa miejsce, w którym zarejestrowany jest nasz samochód. Składka w najdroższym polskim mieście może być nawet dwukrotnie wyższa niż w najtańszym, liczącym ponad 100 tys. mieszkańców.

Miejsce zamieszkania różnicuje w polskim społeczeństwie nie tylko tradycje kulturowe, mentalność i dialekt, ale także koszty życia. Ceny dóbr i usług w mniejszych miejscowościach i wsiach są niższe niż w dużych aglomeracjach. Podobnie jest z regionem. Wschodnie obszary Polski charakteryzują się niższymi kosztami życia, przy jednocześnie niższych zarobkach. Odwrotna tendencja panuje na terenach zachodnich, czy w Polsce centralnej. Miejsce zamieszkania właściciela pojazdu odgrywa także kluczową rolę przy określaniu składki za ubezpieczenie OC.

Miejsce zarejestrowania pojazdu a cena OC

Finalna składka za ubezpieczenie OC kształtowana jest na podstawie taryfy podstawowej i odpowiednich zwyżek i zniżek. Składka bazowa ustalana jest przede wszystkim na podstawie pojemności silnika (im mniejsza tym niższa składka), rodzaju pojazdu (osobowy, ciężarowy), jego wieku i przeznaczenia (taxi, nauka jazdy) oraz miejsca zarejestrowania pojazdu.

- W taryfie podstawowej ubezpieczenia OC uwzględnione jest miejsce zarejestrowania pojazdu i w sposób kluczowy wpływa na jej wysokość. Kierowcy mieszkający w dużych aglomeracjach miejskich charakteryzują się większą szkodowością niż mieszkańcy małych podkarpackich wsi – komentuje Katarzyna Siwiec, Menadżer ds. Ubezpieczeń w porównywarce ubezpieczeń Ipolisa.pl

Składka bazowa OC przekształca się, osiągając końcową wartość, po naliczeniu odpowiednich zniżek i zwyżek, m.in. za wiek i płeć właściciela pojazdu, liczbę lat bezszkodowej jazdy, jak i czas posiadania prawa jazdy.

Średnie ceny OC w największych polskich miastach

Statystyki przeprowadzonych kalkulacji wszystkich właścicieli samochodów osobowych zarejestrowanych w polskich miastach powyżej 100 tys. mieszkańców w serwisie Ipolisa.pl w sierpniu br. wskazują, że najwięcej za OC płacą kierowcy z Warszawy i Gdyni. Średnia składka dla mieszkańców stolicy wynosi aż 1 732 zł. W Gdyni kierowca za ubezpieczenie OC płaci średnio 1 760 zł. Polisa sporo kosztuje również mieszkańców Wrocławia – 1 607 zł. W dalszej kolejności jest Łódź (1 544 zł), Białystok (1 515 zł), Gdańsk (1 467 zł), Poznań (1 368 zł), Bytom (1 329 zł) i Toruń (1 323 zł). Dziesiątkę najdroższych miast zamyka Bydgoszcz ze średnią składką 1 322 zł.

Najtańszym miastem spośród tych, które liczą powyżej 100 tys. mieszkańców jest Rzeszów. Kierowcy z Rzeszowa za OC płacą średnio 836 zł, bez względu na pozostałe czynniki wpływające na wysokość składki. Drugim najtańszym w Polsce miastem pod względem OC jest Kalisz (967 zł), później Tarnów (1 032 zł), Częstochowa (1 042 zł), Płock (1 081 zł), Olsztyn (1 085 zł), Włocławek (1 112), Radom (1 130 zł) i Bielsko-Biała (1 152 zł). Na dziesiątym miejscu wśród najtańszych miast pod względem OC znalazły się Tychy ze średnią składką za ubezpieczenie 1 159 zł.

- Przy określaniu rentowności danego ryzyka we wskazanym obszarze ubezpieczyciele patrzą przede wszystkim na statystyki szkodowe, a to z kolei wpływa na składkę bazową. Zazwyczaj jest ona wyższa w większych miastach, ale zdarzają się odstępstwa od tej reguły – zaznacza Katarzyna Siwiec.

Analizie poddanych zostało 39 polskich miast, które liczą ponad 100 tys. mieszkańców. Można zauważyć, że w wybranych 10 najdroższych i najtańszych miastach znajdują się takie, które mają analogiczną liczbę mieszkańców, a jednak znacznie różnią się średnią składką za OC. Na przykład Gdynia jest w czołówce najdroższych miast w rankingu, a podobna do niej pod względem liczby mieszkańców Częstochowa jest czwartym miastem najtańszym.

Średnie ceny OC w polskich miastach

---

Najtańsze OC i tanie AC - porównaj i kup tanie ubezpieczenie samochodu na stronie ipolisa.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak wybrać ubezpieczenie NNW dla dziecka?

Jak wybrać ubezpieczenie NNW dla dziecka?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Ubezpieczenie NNW, czyli następstw nieszczęśliwych wypadków jest jednym z kolejnych wydatków zaraz na początku roku szkolnego. Pewne jest jedno – dziecko ubezpieczyć trzeba, zwłaszcza, że ryzyko, że sobie coś zrobi jest wprost proporcjonalne do liczby godzin lekcji WF.

Czy dziecko trzeba jednak ubezpieczyć w firmie, z którą szkoła ma podpisaną umowę? Czy w ogóle ubezpieczenie NNW w szkole jest obowiązkowe? Oczywiście nie jest, a to, czy rodzic ubezpieczy swoją pociechę w szkolnym sekretariacie, czy prywatnie zależy tylko od niego. Fakt, że NNW nie jest obowiązkowe nie oznacza, że mamy z ubezpieczenia rezygnować, wręcz przeciwnie – powinniśmy się rozejrzeć za jak najbardziej korzystną ofertą.

Niezależnie od tego, w jaki sposób ubezpieczymy dziecko, powinniśmy zaznajomić się z OWU, czyli ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Mamy do tego prawo, dlatego dyrekcja placówki powinna nam to umożliwić. Dlaczego to takie ważne? Żeby nie okazało się, iż dziecko jest chronione tylko w szkole, a poza nią już nie, a w dodatku ubezpieczyciel nie uwzględnia urazów nabytych podczas uprawiania sportów ekstremalnych. Jeśli się uprze, to nawet gimnastyka na równobieżni podczas zajęć z lekkiej atletyki okaże się sportem niebezpiecznym. Wybierając ubezpieczenie dla dziecka powinniśmy również zwrócić uwagę na okres ubezpieczenia – czy jest to rok szkolny, czy kalendarzowy. Lepsza będzie oczywiście opcja druga, zwłaszcza, że do wielu wypadków i kontuzji dochodzi właśnie w wakacje.

Jeśli ubezpieczyciel nie zapewnia nam wszystkich warunków, zawsze możemy zdecydować się dodatkowo na ubezpieczenie indywidualne. Cena takiego ubezpieczenia będzie wyższa, jednak gra zdecydowanie jest warta świeczki. Dziecku należy się rekompensata za ból, jakiego może doznać w wyniku zdarzenia losowego. Dzięki kumulacji ubezpieczeń można więc liczyć na wyższe odszkodowanie, co wydaje się zasadne, zwłaszcza, że wykupiliśmy np. trzy polisy – pamiętajmy, że jako pasażera obejmuje je również NNW z tytułu ubezpieczenia samochodu, jeśli tylko kierowca wykupił dodatkową polisę.

Podczas wybierania ubezpieczenia dla dziecka powinniśmy zwrócić uwagę również na kwotę, na jaką dziecko jest ubezpieczone. Zwykle jest to od 5 do 15 tysięcy złotych, a kwota zależy od wysokości składki, jaką jesteśmy w stanie zapłacić. Zwykle różnica między nimi nie jest aż tak znaczna i najlepiej zdecydować się na wariant najwyższy. Na zdrowiu nie ma sensu oszczędzać, tym bardziej, jeśli mowa o „ochronie” profilaktycznej.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak idealnie ubezpieczyć swoje auto?

Jak idealnie ubezpieczyć swoje auto?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Zewsząd jesteśmy atakowani agresywnymi reklamami produktów i usług, które mają za zadanie pełnienie określonych funkcji. Dlatego właśnie garnki nadają się do gotowania, pościel ma chronić nas przed chłodem podczas snu, a ubezpieczenia mają za zadanie stwarzać bezpieczeństwo.

Ubezpieczenia samochodowe również, choć nie dadzą nam magicznej osłony, nie sprawią, że nasze zderzaki staną się odporne na uszkodzenia mechaniczne, a szyby przestaną pękać. Są one stworzone, abyśmy mieli pewność, że w razie zdarzenia losowego nie zostaniemy bez pomocy – otrzymamy stosowne odszkodowanie. Jak „wyposażyć” swój samochód, aby móc z czystym sumieniem zasiąść za kierownicą i ruszyć w drogę? Oczywiście poprzez pakiet różnego rodzaju ubezpieczeń.

Obowiązkowo będziemy potrzebowali tylko ubezpieczenia OC, jednak jest to zabezpieczenie podstawowe, obowiązujące każdego kierowcę i daje nam pewność, że w razie kolizji, otrzymamy odszkodowanie za zniszczenie pojazdu. Do wyboru mamy ubezpieczenia typu direct lub tradycyjne, których zasadniczą różnicą jest cena.

Obok ubezpieczenia obowiązkowego, mamy również szereg ubezpieczeń dodatkowych, dobrowolnych. Zwykle ubezpieczyciele proponują OC w pakiecie z ubezpieczeniem AC, czyli autocasco. Jego zadaniem jest ochrona naszego pojazdu przed kradzieżą, działaniem osób trzecich, czy niekorzystnych warunków atmosferycznych. Koszt składki AC zależy od wartości pojazdu i jest tym wyższy im pojazd jest droższy. Decydując się na AC musimy wziąć pod uwagę warunki ubezpieczenia, żeby nie okazało się, iż ubezpieczyciel pokryje nam jedynie część kosztów związanych z naprawą, czy kradzieżą.

Dla ochrony swojego auta warto mieć również ubezpieczenie Assistance. Czemu ono służy? Jego posiadanie zapewnia nam opiekę medyczną, transport, a czasem też nocleg, jeśli dojdzie do wypadku, zwłaszcza daleko od miejsca zamieszkania. Ubezpieczenie to sprawdza się szczególnie za granicą, gdy nie znamy języka i nie wiemy do kogo należałoby się zwrócić o pomoc – wystarczy zadzwonić pod wskazany przez ubezpieczyciela numer.

Często wybieranym dodatkiem do ubezpieczenia podstawowego jest również ubezpieczenie NNW, które ubezpiecza od nieszczęśliwych wypadków nie tylko kierowcę, ale również pasażerów pojazdu. Jest popularne głównie ze względu na niską kwotę składki. Na koniec warto wspomnieć o ubezpieczeniu szyb, na które decydują się szczególnie kierowcy, którzy dużo podróżują, zwłaszcza po drogach szybkiego ruchu, gdzie o odpryski kamieni, a tym samym uszkodzenie szyb nietrudno.

Jak widać, firmy ubezpieczeniowe oferują nam szeroki wachlarz usług, jeśli chodzi o zabezpieczenie zarówno naszego pojazdu, jak i osób, które się w nim znajdują. Nie trzeba decydować się na wszystko, jednak warto rozpatrzyć posiadanie choćby części z nich.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak wypowiedzieć umowę OC?

Jak wypowiedzieć umowę OC?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Wydawać by się mogło, że podpisana z towarzystwem ubezpieczeniowym umowa musi nas obowiązywać przez czas, na jaki się zgodziliśmy, najczęściej na rok. Jest to przecież dokument wiążący, jak każdy inny, więc teoretycznie powinien nas zobowiązywać. Teoretycznie.

Jak jest w rzeczywistości i czy możliwe jest wypowiedzenie umowy OC w celu wykupienia polisy u innego ubezpieczyciela? Oczywiście, warto również zaznaczyć, że nie jest to skomplikowane, ale konieczne, na przykład w chwili, gdy kupiliśmy samochód używany. Kiedy jeszcze możliwe jest wypowiedzenie umowy OC? Gdy znajdziemy ofertę, która bardziej nam odpowiada – wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ubezpieczyciela zmienić. Podobnie rzecz się ma, jeśli zostaliśmy niegrzecznie potraktowani i po prostu nie mamy ochoty na korzystanie z usług towarzystwa, które ma niekulturalnych pracowników.

Jakie są warunki wypowiedzenia umowy i czy w ogóle jakieś są? Oczywiście jest ich kilka, jeden z nich dotyczy terminu wypowiedzenia. Wypowiedzieć umowę możemy więc najpóźniej w dzień poprzedzający wygaśnięcie polisy, którą aktualnie posiadamy. Ważne w tym wypadku jest odpowiednio wczesne wysłanie wypowiedzenia, zwłaszcza, jeśli korzystamy z usług poczty polskiej. Do tego celu najlepsze będzie skorzystanie z usług kuriera lub przesłanie wypowiedzenia e-mailem. Najlepszą formą dostarczenia wypowiedzenia jest jednak stawienie się osobiście, dzięki czemu od razu odbierzemy dokument potwierdzający je. Obok drogi, jaką dostarczymy wypowiedzenie, niezwykle istotna jest jego forma. Aby zdecydować o ostatecznym jego kształcie musimy raz jeszcze zapoznać się z OWU (ogólnymi warunkami ubezpieczenia), aby upewnić się, czy firma ubezpieczeniowa nie zastrzegła sobie innej formy wypowiedzenia albo jakichś jego szczególnych warunków. Takie pismo powinno zawierać dane kierowcy lub osoby, która ubezpieczyła pojazd, dane ubezpieczonego pojazdu oraz numer polisy.

Jeszcze do niedawna wypowiedzenie umowy było konieczne, aby nie wpaść w pułapkę tzw. podwójnego OC, czyli sytuacji, w której klient kupił samochód używany, zawarł nową polisę, ale z racji tego, że nie wypowiedział umowy z poprzednim ubezpieczycielem auta i ta automatycznie się przedłużyła, musiał zapłacić obie składki. W lutym rząd przyjął nowelizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która likwiduje ryzyko podwójnego OC (stare nie jest automatycznie przedłużane).

Zdecydowanie lepszym wyjściem od wypowiedzenia umowy OC jest oczywiście wybranie oferty, która będzie spełniała wszystkie nasze wymagania. Może więc przed podpisaniem umowy ubezpieczeniowej dobrze się rozejrzeć?

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego ubezpieczenia direct są tanie?

Dlaczego ubezpieczenia direct są tanie?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Na polskim rynku ubezpieczeń wciąż dominują towarzystwa, które klientom oferują polisy tradycyjne. Kierowcy jeszcze dość ostrożnie, aczkolwiek coraz chętniej decydują się jednak na ubezpieczenia direct.

Dlaczego? Bo te są tańsze. Jak to się dzieje i czy tanie ubezpieczenie oznacza gorszą jakość?

Oczywiście nie, zaraz postaramy się wyjaśnić dlaczego. Na początek jednak przedstawimy, które właściwie firmy zajmują się sprzedażą tego typu polis. Pierwszym ubezpieczycielem typu direct w Polsce było Link4, z czasem pojawiło się również Liberty Direct, Axa Direct, Aviva i Alianz Direct, dziś możemy wyróżnić jeszcze kilka znaczniej mniejszych firm tego typu.

Czym charakteryzuje się ubezpieczenie typu direct? W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na formę zakupu takiej polisy. Klient ma do wyboru formularz kwotacyjny lub rozmowę z konsultantem. Zarówno pierwszy, jak i drugi sposób pozwala na „podpisanie” umowy ubezpieczeniowej, która jest tak samo ważna jak ta, którą zawieramy w oddziale towarzystwa tradycyjnego. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż obie strony ponoszą taką samą odpowiedzialność za przekazywane informacje, rozmowa i wypełnienie formularza są więc wiążące.

Drugą charakterystyczną cechą ubezpieczeń direct jest to, że polisa OC i AC trafia do nas za pośrednictwem kuriera lub poczty elektronicznej. Polisę możemy wydrukować i od razu jej używać – będzie tak samo ważna i honorowana przez organa kontroli, jak ta uzyskana drogą tradycyjną.

To właśnie one składają się na to, co najważniejsze – cenę. Firmy ubezpieczeniowe sprzedające polisy direct zarabiają tyle, ile rzeczywiście kosztuje ubezpieczeni, tradycyjne natomiast do składki OC muszą doliczyć sobie jeszcze prowizje dla pośredników ubezpieczeniowych, koszty utrzymania biur i inne. Właśnie z tego względu ubezpieczenia tradycyjne są nawet 30% droższe od bezpośrednich, co łatwo zauważyć, korzystając z pierwszego lepszego kalkulatora ubezpieczeń.

Powiedzenia w stylu „wszystko co droższe jest lepsze” w tym wypadku nie sprawdzają się. Ubezpieczenia direct są tańsze z powodów, które wymieniliśmy powyżej. To nie gorsza jakość usług tylko inne, oszczędniejsze podejście do biznesu i produktu, który się sprzedaje. Podobnie działają sklepy internetowe, dlatego coraz chętniej robimy zakupy w internecie, zamiast biegać między regałami w poszukiwaniu produktów. Ubezpieczenia direct mają służyć wygodzie klientów, dlaczego więc tego nie wykorzystać?

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ubezpieczenie direct czy tradycyjne – czym się różnią?

Ubezpieczenie direct czy tradycyjne – czym się różnią?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Kiedy zbliża się termin wykupienia polisy OC, wiele osób staje przed poważnym dylematem. Na co się zdecydować, żeby nie przepłacić, zwłaszcza, że prawdopodobieństwo spowodowania wypadku przez takie osoby jest znikome.

Liczba ofert towarzystw ubezpieczeniowych jest duża, wybór więc nie będzie łatwy.

Co wybrać, zwłaszcza, że jest w czym wybierać, a reklama straszy nas jeszcze dodatkowymi słowami – tradycyjne, czy direct? Jaka jest różnica między jednym i drugim, jakie mają wady, a jakie zalety?

Ubezpieczenia tradycyjne cieszą się w Polsce dużą popularnością, choć do 1989 roku jedynym monopolistą tym sektorze było PZU. Po transformacji jego pozycja trochę się pogorszyła, gdyż na rynek zaczęli wchodzić konkurenci. Mimo wszystko Polacy wciąż bardzo chętnie ubezpieczali swoje samochody tradycyjne, bojąc się tego, co zmierzało z zagranicy – ubezpieczeń direct.

Jakie są zalety ubezpieczeń tradycyjnych? Jedną z nich jest to, iż firmy ubezpieczeniowe oferujące ten typ polis mają ugruntowaną pozycję na rynku, do nich przez to mamy większe zaufanie. Wykup polisy OC, czy jakiegokolwiek innego pakietu ubezpieczeń samochodowych odbywa się albo w oddziale towarzystwa albo za pośrednictwem agenta ubezpieczeniowego, który ma podpisane umowy prowizyjne zwykle z kilkoma takimi towarzystwami. Musimy jednak pamiętać, że decydując się na ubezpieczenie tradycyjne zapłacimy za nie więcej, niż w przypadku ubezpieczenia direct.

Ubezpieczenia direct wbrew pozorom dopiero raczkują na polskim rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, jednak z roku na rok mają coraz więcej zwolenników. Czym się charakteryzują? Przede wszystkim prostotą – aby wykupić polisę typu direct nie trzeba wychodzić z domu – wystarczy dostęp do internetu lub telefonu. Wszystko odbywa się błyskawicznie, dzięki czemu pomijamy wizytę u pośrednika. Co nam to daje? Nawet do 30-40% niższe ceny składki OC, ale też innych, proponowanych często w pakietach, żeby było jak najkorzystniej. Niektórzy twierdzą, że niższa cena oznacza niższą jakość, jednak w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych się to nie sprawdza.

Na co się zdecydować? To zależy od indywidualnych preferencji każdego kierowcy. Jeśli jakiś jest tradycjonalistą i od 40 lat ubezpiecza się w PZU, to prawdopodobnie będzie mu wierny nadal, nawet, jeśli cena polisy będzie dwukrotnie wyższa. Mimo wszystko „nowego” warto próbować, choćby po to, żeby przekonać się, czy „ryzyko” się opłacało.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kalkulator OC – czy zastąpi kiedyś agenta ubezpieczeniowego?

Kalkulator OC – czy zastąpi kiedyś agenta ubezpieczeniowego?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Kto raz wybierał ubezpieczyciela, z pewnością dałby wiele, żeby przy nim zostać. Realia są jednak takie, że oferty poszczególnych firm ubezpieczeniowych z roku na rok się zmieniają. Przeciętnemu kierowcy trudno jest się w tym wszystkim odnaleźć, zwłaszcza, że konkurencja na runku jest duża.

Jak ułatwić sobie życie? Jednym ze sposobów są oczywiście „pielgrzymki” do agencji ubezpieczeniowej. Jeśli mamy szczęście, trafimy na taką, która ma dostęp do kilkunastu towarzystw i wybierzemy OC spośród nich. Może być jednak i tak, że agencja zaproponuje nam trzy oferty, a my wybierzemy najmniejsze zło. Korzystając z usług pośredników, najpewniej ich prowizja za polecenie konkretnemu ubezpieczycielowi zostanie doliczona do naszej składki – w konsekwencji czego zapłacimy więcej, niż gdybyśmy mieli działać na własną rękę.

Czy takie działanie w ogóle jest możliwe? Odpowiedź brzmi – tak, odkąd mamy internet. I co dalej? Dalej nie musimy robić już niemal nic. Z pewnością odpada ruszanie się z miejsca, zadawanie pytań i płacenie prowizji. Wszystko, co musimy zrobić, to wypełnić formularz, a porownywarka OC zrobi wszystko za nas. Jak działa taki kalkulator? To dość skomplikowane, choć klient nie musi się w to wgłębiać. W telegraficznym skrócie chodzi o to, że jako system informatyczny, porównywarka łączy się z bazami danych poszczególnych firm ubezpieczeniowych, dzięki czemu wyliczenia składek są jak najbardziej aktualne. Nie ma więc mowy o znacznych rozbieżnościach w wysokości składki, tym samym nikt nie poczuje się rozczarowany, czy oszukany.

Jakie dane będą nam potrzebne do skorzystania z kalkulatora OC? Na pewno dowód rejestracyjny, gdyż tam znajdują się niezbędne informacje o pojeździe – pojemności silnika, roku produkcji, pierwszej rejestracji, czy liczbie miejsc. Oprócz tego, musimy przygotować dane osoby, na którą samochód jest zarejestrowany. Wszystko to pozwoli na wyliczenie wysokości składki, a wyniki wyszukiwania przedstawione zostaną w tabeli. Największa zaleta? Przejrzystość – oferta konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego i cena. Pozwala to na zorientowanie się i zdecydowanie na najlepszą dla nas opcję, zwłaszcza, że porównywarki OC zwykle „zasysają” dane od kilkunastu ubezpieczycieli.

Wybór odpowiedniej oferty ubezpieczenia OC pozwoli nam na zaoszczędzenie czasu – możemy od razu udać się do oddziału konkretnego ubezpieczyciela, jeśli wybieramy polisę tradycyjną lub skorzystać z polisy direct i wykupić ją przez internet lub telefon (decydując się na tę opcję, zapłacimy nawet do 40% mniej).

Czy kalkulator OC to dobra alternatywa dla agentów ubezpieczeniowych? Wydaje mi się, że tak, zwłaszcza, że możemy oszczędzić nie tylko pieniądze, ale cenny dziś czas.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kiedy nie otrzymamy odszkodowania z tytułu ubezpieczenia AC?

Kiedy nie otrzymamy odszkodowania z tytułu ubezpieczenia AC?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Autocasco zwane częściej AC to ubezpieczenie, które kojarzy się z ochroną dodatkową, dopełnieniem ubezpieczenia OC. Najprościej mówiąc, kierowca, który je ma może spać spokojnie – jeśli jego auto zostanie zniszczone lub skradzione, to ubezpieczyciel mu za to zapłaci.

To trochę spłycone wyobrażenie o tym typie ubezpieczenia i warto wiedzieć, że odszkodowanie nie zostanie nam przyznane zawsze. W ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) istnieje wiele zapisów, które jednoznacznie lub nie określają, że w niektórych przypadkach pieniędzy nie zobaczymy, i to niekoniecznie wtedy tylko, gdy wybierzemy najtańsze AC. Kiedy więc musimy liczyć się z tym, że uzyskanie odszkodowania może być trudne? Przeanalizujmy.

W OWU często zaznaczone jest, że ubezpieczyciel nie odpowiada za szkodę znikomą, z czego znikoma oznacza taką, której wartość nie przekracza 500 złotych, choć wszystko zależy od konkretnego ubezpieczyciela. Oczywiście można to „ominąć”, musimy się jednak liczyć z tym, że wysokość składki będzie wyższa. Niektóre firmy ubezpieczeniowe nie chcą również wypłacać całości odszkodowania, gdy nie zastrzeżemy, że nie zgadzamy się na pokrycie części kosztów.

Duża zaskoczenie może spotkać właścicieli pojazdu, jeśli zgubią zapasowe kluczyki do samochodu, a ten zostanie skradziony (choć dwie sytuacje nie będą miały związku). Ubezpieczyciele zastrzegają sobie, że w razie kradzieży, klient zobowiązany jest oddać taką ilość kompletów kluczyków, jaka została zaznaczona przy podpisywaniu umowy ubezpieczeniowej. Jeśli więc dojdzie do zagubienia, należy o tym fakcie jak najszybciej poinformować.

Warunki w OWU są tak skonstruowane, że lepiej nie pożyczać samochodu sąsiadowi. Jeśli do zniszczenia pojazdu w wyniku kolizji doprowadziła osoba, która nie jest właścicielem ani współwłaścicielem pojazdu najpewniej z uzyskaniem odszkodowania może być duży problem. Dość oczywiste jest to, że ubezpieczenie samochodu autocasco nie obejmuje sytuacji, w której doprowadziliśmy do zniszczenia pojazdu, prowadząc pod wpływem alkoholu albo innych środków odurzających.

W grę nie wchodzi również „zachęcanie” złodzieja do kradzieży. Co się pod tym kryje? Zostawienie panelu radioodtwarzacza, innego sprzętu elektronicznego, czy rzeczy, które mogą wzmagać chęć kradzieży, np. portfel, torba od laptopa.

Jak nie doprowadzić do sytuacji, w której wypłata odszkodowania będzie dla nas dużym zaskoczeniem? Oczywiście czytać umowę. Każdą, dokładnie do tego stopnia, żeby nie mieć żadnych wątpliwości, a jeśli się takie pojawią, dopytać.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl