niedziela, 30 grudnia 2012

Agent czy broker - czyli kto jest kim?

Agent czy broker - czyli kto jest kim?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Ile się mówi o poświęceniu uwagi na wszystkie punkty zawarte w polisie. Jak mantrę powtarzane są słowa- zastanów się dwa razy, zanim podpiszesz.

Obecnie na rynku jest tak dużo towarzystw ubezpieczeniowych, które oferują nam różne, ciekawe oferty dotyczące np. ubezpieczenia szyb, że w razie gdyby coś nam nie podpasywało, zawsze możemy się przerzucić na to co proponuje inna firma. Pytanie tylko co mamy zrobić, gdy umowa okraszona jest fachowym słownictwem, którego nie rozumiemy. Wszelkie kruczki prawne są tak zakamuflowane, aby zwykły zjadacz chleba nie mógł dostrzec podchwytliwości. Przy okazji tych przykazań, często wspomina się o potrzebie zatrudnienia konsultanta przy podpisywaniu umowy. I tu pojawia się problem. Czytając różne artykuły z zakresu ubezpieczeń, możemy spotkać się z pojęciem brokera lub agenta ubezpieczeniowego. Wiele osób żyje w przekonaniu, że obie te nazwy możemy stosować zamiennie. Otóż nie. W tym artykule, postaram się rozwiać wątpliwości i pokazać czym różni się zakres pracy wykonywany przez tych specjalistów.

Pierwszą zasadniczą różnicą jest fakt, że agent ubezpieczeniowy działa na zlecenie któregoś z towarzystw ubezpieczeniowych. Sumiennie reprezentuje jego interesy, starając się aby klient miał jak najlepsze zdanie na temat jego zleceniodawcy, wychwalając go i naświetlając wszystkie jego atuty. Co innego broker. Osoba wykonująca ten zawód jest niezależna, działanie w interesie jakiejkolwiek firmy oferującej świadczenia w zakresie ubezpieczeń jest zabronione. Dlatego też wydaję się być dla potencjalnego klienta bardziej wiarygodny i zaufany.

Agent ubezpieczeniowy posiada taryfy składek danego zakładu ubezpieczeń, na podstawie których przedstawia klientowi ofertę. W przypadku brokera sprawa wygląda trochę inaczej. Poznaje on preferencje i wymagania ustalone przez osobę, szukającą odpowiedniej polisy. Następnie porównuje te warunki do ofert rożnych firm ubezpieczeniowych, w razie potrzeby negocjuje, aby bardziej dopasować polisę do swojego klienta.

Nie oznacza to, że w zupełności powinniśmy zaniechać pomysł korzystania z usług agenta ubezpieczeniowego, uważając, ze jest on bezsprzecznie gorszy od brokera. Otóż główną i zasadniczą wadą obsługi brokerskiej jest to, że wymaga ona większego nakładu czasowego niż w przypadku pracy agenta. Broker musi sprecyzować wymagania klienta, następnie wysyłać owe zapytania ofertowe do rożnych agencji ubezpieczeniowych i czekać na odpowiedź od ich pracowników. Później zestawić propozycje i przedstawić je klientowi, oczywiście uzupełniając wszystko własnymi rekomendacjami. Kiedy zależy nam na czasie, lepiej zatrudnić do pomocy agenta ubezpieczeniowego, zwłaszcza jest to korzystne gdy mamy do wykupienia indywidualną polisę AC. Brokera powinna zatrudnić osoba, która do ubezpieczenia ma całą flotę aut, wtedy może on zaprezentować oferty np. umowy generalnej.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak manipuluje nami ubezpieczyciel

Jak manipuluje nami ubezpieczyciel

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Niedawno zostałeś posiadaczem nowego samochodu, ale jesteś tak zapracowany, że nie masz kiedy przejrzeć ofert od ubezpieczycieli. Chciałbyś wybrać jak najlepiej, bo koledzy ostrzegali cię, że składka OC nieźle spustoszyła ich portfele.

A już wystarczą Ci wysokie koszty za utrzymanie samochodu i szalona zwyżka cen za benzynę. Siadasz po pracy przed telewizorem i co widzisz? Reklama ubezpieczeń- najtańsze ubezpieczenie OC za 1208 zł, a pakiet z AC niewiele ponad dwa razy tańszy, dodatkowe promocje dla mieszkańców Wrocławia, a może być jeszcze taniej, bo reklamujące się towarzystwo ubezpieczeniowe uwzględnia także zniżki jakie miałeś u poprzedniego ubezpieczyciela. Czyż to nie cudowna perspektywa? W końcu masz problem z głowy.

Niestety, okazuje się, że reklamodawcy trochę naginają fakty na swoją korzyść, próbując wykorzystać naszą uśpioną czujność. Zwabieni fantastyczną ofertą i tanią ceną, biegniemy do siedziby ubezpieczyciela, a tam dopiero otwierają nam oczy. Oczywiście jest możliwość płacenia składki OC o takiej wartości jak było powiedziane w reklamie. Muszą być jednak spełnione pewne warunki. Oprócz tego, że wymaga się od ciebie, abyś był mieszkańcem Wrocławia, musisz mieć dziecko do lat 6, samochód parkować w garażu, prawo jazdy mieć od co najmniej 10 lat, awarie będziesz usuwał w nieautoryzowanych warsztatach samochodowych. Jest jeszcze kilka kryteriów, które muszą być spełnione, ale już teraz wygląda to nie tak różowo jak wydawałoby się wcześniej.

Co gorsza, nawet jeśli wszystkie te warunki zostaną spełnione to i tak mogą cię czekać różne niespodzianki w postaci kruczków ukrytych gdzieś w umowie. Niespełnienie któregoś z wyżej wymienionych warunków może się sprowadzać do tego, że składka za pakiet OC AC wzrośnie dwukrotnie, albo i jeszcze więcej.

W reklamie zostało wyeksponowane to co w ubezpieczycielu najlepsze. Umiejętnie chowając wady, wie, że jest w stanie pozyskać wielu klientów. Zachęceni ofertą, ludzie biegną do swojego ubezpieczyciela. Następnie są przerażeni ilością punktów, którą muszą spełniać, aby uzyskać cenę składki promowaną w reklamie. Jednak na tyle zmęczeni szukaniem odpowiedniej oferty, że podpisują umowę o polisę OC. I tak właśnie działa ten mechanizm.

---

Nowoczesne kamery internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego ubezpieczenie wypadkowe jest niepopularne?

Dlaczego ubezpieczenie wypadkowe jest niepopularne?

Autorem artykułu jest Patrycja Szambowska


Dużo wskazuje na to, że coraz częściej kupujemy tylko niezbędne polisy np. OC, ubezpieczenie kredytu czy ubezpieczenie mieszkania. Z różnych powodów rezygnujemy z innych ważnych polis np. z ubezpieczenia wypadkowego. Dlaczego?

Ubezpieczenie_wypadkowe_2Ubezpieczenie wypadkowe i wiele innych polis traktujemy dość marginalnie – są ku temu 2 główne powody. Po pierwsze pieniądze, po drugie świadomość zagrożeń oraz zakresu ochrony.

Polacy dotkliwie odczuwają wszelkie podwyżki – paliwa, żywności, mediów, leków. Nasze wypłaty niestety nie rosną proporcjonalnie do podwyżek – najczęściej latami zarabiamy tyle samo i każdy wzrost cen oznacza, że musimy zrezygnować z czegoś innego. Trzeba przecież zapłacić ratę kredytu, czynsz, rachunki, wykupić leki i nabyć żywność – to niezbędne wydatki, których nigdy nie unikniemy. Możemy starać się oszczędzać prąd czy wodę, kupować tańszą żywność w dyskontach, odzież używaną i tańsze zamienniki drogich leków, ale często to nie wystarcza, aby zapewnić sobie należytą ochronę – stąd oszczędzanie na ubezpieczeniach. Nabywamy tylko te konieczne np. wymagane w Polsce OC czy ubezpieczenie kredytu, którego wymaga nasz bank. Jednak rezygnujemy z dodatkowych polis np. ubezpieczenia wypadkowe, bo wydaje nam się zbędne. To mylne myślenie, ponieważ NNW kierowcy i pasażera jest rozsądnym zakupem – chroni nas bowiem od szkód powstałych podczas jazdy, wsiadania i wysiadania z pojazdu, jego załadunku i rozładunku, naprawy itp. Jednak wolimy zaoszczędzić na polisie, niż wydawać pieniądze na coś, co może się nigdy nie przydać. Często dopiero wypadek otwiera nam oczy na zagrożenie, ale wtedy jest już za późno.

Drugim powodem, dla którego rzadko nabywamy ubezpieczenie wypadkowe jest niska świadomość zagrożenia. Uważamy, że jeździmy na tyle poprawnie i bezpiecznie, że nie grozi nam wypadek. Jednak warto uzmysłowić sobie, że nikt nie planuje wypadku – ani niegroźnej stłuczki, ani karambolu z dziesiątką ofiar śmiertelnych. To przypadki, które często wynikają z niezamierzonych przez nas sytuacji – deszczu, oblodzenia, pijanego kierowcy jadącego naprzeciwko. Zdarza się też, że nieumyślenie spowodujemy wypadek, bo oślepi nas słońce, jesteśmy przemęczeni i nie zareagujemy w porę, zasłabniemy itp. Większości wypadków nie sposób przewidzieć, ale spora część wynika też z brawury kierowców i ich agresywnego stylu jazdy, nad czym nie mamy żadnej władzy.

Reasumując – nabywamy niewiele dodatkowych polis z dwóch głównych powodów: bo nas na nie nie stać i nie mamy świadomości zagrożeń. Warto jednak uzmysłowić sobie, że można znaleźć atrakcyjne cenowo polisy i w ten oszczędny sposób ochronić się przed skutkami wypadków. Uważam, że należy to poważnie rozważyć, gdyż nie ma nic cenniejszego, niż zdrowie i życie człowieka.

---

Patrycja

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ubezpieczenia majątkowe – co warto o nich wiedzieć

Ubezpieczenia majątkowe – co warto o nich wiedzieć

Autorem artykułu jest Patrycja Szambowska


Większość z nas nigdy nie dorobi się majątku pokroju Billa Gatesa – nie jest to smutną prawdą, ale najzwyklejszym faktem. Czy to oznacza, że nasz dorobek jest mniej ważny, niż majątki milionerów? Ależ nie! My tak samo musimy chronić nasze dobra, stąd kilka słów o tym, czym są ubezpieczenia majątkowe.

ubezpieczenia_majatkoweO ubezpieczeniach majątkowych słów kilka

Na początku warto zastanowić się, co stanowi nasz majątek. To ważne, ponieważ szybko okaże się, że ubezpieczenia majątkowe są bardzo bliskie innym polisom, dzięki których chronimy np. nasze domy, mieszkania czy samochody. Wszak do dorobku życia większości ludzi wlicza się właśnie posiadane nieruchomości (dom, mieszkanie, lokal, działka) oraz różnego typu ruchomości (samochód). Warto też wiedzieć, że ubezpieczenia majątkowe to bardzo pojemna dziedzina – wyróżnia się je, ponieważ oddzielnie rozpatruje się ubezpieczenia osobowe. Czyli na wstępnie określamy jasno – mamy 2 główne typy polis: majątkowe (ubezpieczenie mienia) oraz osobowe.

Zakres ubezpieczenia majątkowego

My dziś zajmiemy się ubezpieczeniami majątkowymi. W ich skład wchodzi jednak nie tylko mienie, ale i odpowiedzialność cywilna – to ważne, ponieważ dzięki temu chronimy nie tylko nasz dorobek, ale i odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim. Nabywając polisę majątkową, możemy ubezpieczyć np. nieruchomości (domy, hale, mieszkania, garaże, magazyny), sprzęt rolniczy, maszyny fabryczne, płody rolne, dzieła sztuki, rowery, pojazdy mechaniczne, zwierzęta hodowlane, zwierzęta domowe, biżuterię, papiery wartościowe, zbiory numizmatyczne, łodzie, pieniądze, karty kredytowe, surowce, materiały itd. Zazwyczaj mienie ubezpiecza się od najpopularniejszych ryzyk – ognia, wody, wiatru, kradzieży, zniszczenia. Niektóre (np. zwierzęta) dodatkowo ubezpiecza się na wypadek uboju z konieczności czy padnięcia.

W skład ubezpieczeń majątkowych wchodzi też OC. Niektóre zawody wymagają obowiązkowego OC np. architekt, inżynier budowlany, rzeczoznawca, detektyw itp. Są to zawody wysokiego ryzyka i często polisa OC przydaje się podczas pracy. Warto jednak wiedzieć, że każdy może ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej – zdarza się przecież, że nieumyślnie wyrządzimy komuś krzywdę i musimy zapłacić odszkodowanie – jeśli chroni nas polisa, zadośćuczynienie wypłaci ubezpieczyciel. OC często wykupują też lekarza, weterynarze, opiekunowie na koloniach, organizatorzy wyjazdów, opiekunki itp.

Reasumując – każdy z nas posiada majątek, który warto chronić. Nie sposób przewidzieć, co nas spotka, dlatego rozsądek podpowiada, aby ubezpieczyć swoje mienie. Koszty nie są wysokie a pozwalają spać spokojnie – zapewnij więc sobie i bliskim zdrowy sen, nabywając stosowne ubezpieczenia majątkowe.

---

Patrycja

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ubezpieczenia komunikacyjne – typy i rodzaje

Ubezpieczenia komunikacyjne – typy i rodzaje

Autorem artykułu jest Patrycja Szambowska


Ubezpieczenia komunikacyjne w Polsce najprościej jest podzielić na dwa typy – polisy obowiązkowe i nieobowiązkowe. Każdy właściciel pojazdu, który uczestniczy w ruchu jest zobowiązany do nabycia pewnych ubezpieczeń, inne kupuje wg uznania.

Ubezpieczenia_komunikacyjneUbezpieczenia komunikacyjne obowiązkowe

W Polsce każdy zarejestrowany samochód musi powiadać ważne ubezpieczenie OC, czyli odpowiedzialności cywilnej. Taka polisa chroni kierującego pojazdem przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim – odszkodowanie pokrzywdzonemu wypłaca ubezpieczyciel. Ubezpieczenie OC obejmuje szkody wyrządzone osobom (zdrowie, życie, sprawność) oraz szkody mienia powstałe np. w sytuacji stłuczki, gdy auto poszkodowanego ucierpiało. W takiej sytuacji TU sprawcy wypłaca poszkodowanemu odszkodowanie.

Ubezpieczenia komunikacyjne nieobowiązkowe

Poza OC kierowcy w Polsce nie muszą wykupywać innych polis – pozostałe ubezpieczenia komunikacyjne są nieobowiązkowe, czyli ich nabycie jest zupełnie dobrowolne. Warto jednak poznać pokrótce kilka z nich, gdyż są one oferowane nie bez kozery – to dodatkowa ochrona kierowcy, pasażerów i pojazdów, dzięki której mogą oni czuć się bezpieczniej w niemal każdej drogowej sytuacji. Kolejno omówionymi krótko polisami będą: AC (autocasco), Assistance oraz NNW.

Ubezpieczenie AC (autocasco) chroni pojazd w razie jego uszkodzenia lub kradzieży. Oznacza to, że w sytuacji, w której ginie ubezpieczony samochód lub zostaje on uszkodzony np. po kolizji ze zwierzęciem lub w trakcie aktu wandalizmu, TU jest zobowiązane wypłacić poszkodowanemu stosowne odszkodowanie. To przydatna polisa, gdyż codziennie słyszy się o kradzieżach aut, ich uszkodzeniach i kolizjach, auta również płoną, są uszkadzane przez odłamane konary itd. Wiele sytuacji zagraża pojazdom a auto nieubezpieczone nie podlega ochronie, więc poszkodowany nie może liczyć na odszkodowanie, gdy zostanie mu ono skradzione, ograbione lub zdewastowane przez ludzi albo siły natury.

Ubezpieczenie Assistance zapewnia ochronę naszej kieszeni w sytuacji, w której wymagamy nagłej pomocy drogowej – odholowania, przewiezienia z miejsca zdarzenia do miejsca docelowego podróży itd. Niektóre polisy gwarantują też zakwaterowanie w pobliskim hotelu, zwrot kosztów taksówki czy podstawienie auta zastępczego.

Ubezpieczenie NNW chroni zwykle kierowcę i pasażerów przez następstwami nieszczęśliwych wypadków podczas jazdy, wsiadania i wysiadania z auta oraz krótkich postojów w podróży. Często zdarza się, że w wyniku stłuczki czy wypadku doznajemy uszczerbku na zdrowiu a dzięki odszkodowaniu możemy czujemy, że nasze krzywdy zostały przynajmniej w taki sposób wynagrodzone. Poza tym odszkodowanie często przydaje się podczas leczenia lub niezbędnych zabiegów czy nawet operacji plastycznych.

---

Patrycja

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl